Posłuchajcie mej piosenki i o litość błagam was
Rzewne tony, rzewne dźwięki wzruszą marmur, beton, głaz
Czy do wyciągniętej ręki, wpadnie grosz, czy złotych sto
Mnie nie zależ, bądźmy szczerzy, grunt, by jakoś szło
Już taki jestem zimny drań
I dobrze mi z tym, bez dwóch zdań
bo w tym jest rzeczy sedno
Że jest mi wszystko jedno
Już taki jestem zimny drań
Moja mama nad kołyską, tak śpiewała mi co dzień
Że zdobędę w życiu wszystko i usunę wszystkich w cień
Ale prawdy była blisko, to w tym jest właśnie sęk
Że chodzę sobie, nic nie robię i to jest mój wdzięk
Już taki jestem zimny drań
I dobrze mi z tym, bez dwóch zdań
bo w tym jest rzeczy sedno
Że jest mi wszystko jedno
Już taki jestem zimny drań