Loading...

Kto wywołał zamieszki? Anarchiści czy PiS?

11,206 views

Loading...

Loading...

Transcript

The interactive transcript could not be loaded.

Loading...

Rating is available when the video has been rented.
This feature is not available right now. Please try again later.
Published on Oct 4, 2016

Nagranie ukazuje atak policji na demonstrantów stojących za banerem i aresztowanie zatrzymanej kobiety oraz jednego z meżczyzn.


Ruch anarchistyczny brał udział w całej wczorajszej demonstracji, zaangażował się w jej organizację od samego początku. Anarchistki i anarchiści byli obecni również pod biurem Prawa i Sprawiedliwości, wraz z tysiącami osób, z różnych środowisk, krytycznie i radykalnie nastawionych do działań obozu władzy. Ruch anarchistyczny, nie uchyla się od swojej odpowiedzialności.


Policja zatrzymała osoby związane z naszym ruchem, dlatego że były na czele
demonstracji, podczas gdy sami funkcjonariusze wpadli w panikę i bili demonstrantki na oślep. Zatrzymania miały przebieg brutalny, a dwie z trzech zatrzymanych osób w nocy zażądało obdukcji. Nie wiemy, jaka jest ich wersja wydarzeń, bo w tym momencie nadal są zatrzymane. Obecnie policja swoją nieudolność pod względem zabezpieczenia demonstracji próbujw wytłumaczyć działaniami anarchistek. Natomiast ferujący wyroki Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji – Mariusz Błaszczak – zapomina o fundamentalnych zasadach funkcjonowania swojego urzędu. Zatrzymane osoby nie mają nawet postawionych zarzutów, a w państwie prawa, jakim rzekomo jest Polska, nawet w momencie ich postawienia wobec oskarżonych winno się stosować domniemanie niewinności. Słowa ministra to nic innego jak sposób na „ręczne sterowanie” działaniami prokuratury i organów policji.

Rządzący najpierw starali się ośmieszyć i bagatelizować protest. Gdy tysiące kobiet i wspierających ich mężczyzn wyszły na ulice, władza nie może dalej udawać, że nic się nie stało. Wobec powyższego stara się podzielić protestujących na „dobrych” i „złych”, „chuliganów” i „naiwne kobiety”. Zaraz się dowiemy, że te “liche protesty”, jak określali je PiSowsy działacze i działaczki, to jednak była poważna próba obalenia rządów PiS, czego wydarzenia z Poznania będą dowodem. Nie dajmy się zwariować. I nie dajmy złamać naszej solidarności.

Jednocześnie rząd ucieka od sedna protestu, czyli prób ograniczenia praw kobiet, wykorzystując do tego niewielki incydent, tworząc narrację "terrorystów w kominiarkach”. Prawdziwy terror to jednak zachowanie rządu ignorującego obywatelskie protesty, unikający dialogu i chcącego narzucić bezduszne przepisy prawne godzące w wolność wyboru i podstawowe prawa kobiet!

Loading...

When autoplay is enabled, a suggested video will automatically play next.

Up next


to add this to Watch Later

Add to

Loading playlists...