Oto następna sentymentalna ballada Zbigniewa Stonogi w rytmie disco, z towarzystwem Jurija Szatunowa. Zmusza do refleksji.
Gorące pozdrowienia dla Pana Zbigniewa :)
Mam jeszcze Nas nie dogoniat i Pragnienie miłości, ale lądują w szufladzie.
Z dedykacją dla wykopka @mikii77 za podrzucenie pomysłu. Dzięki!
Film jest zrobiony jedynie w celach humorystycznych, filmy zostały wykorzystane na mocy prawa cytatu.