Loading...

Błękit Policyjnych Lamp (feat. INSP) - Policja was Jebie

442,236 views

Loading...

Loading...

Loading...

Rating is available when the video has been rented.
This feature is not available right now. Please try again later.
Published on Jun 8, 2012

Policja, czyli pogromcy bandytów z Knurowa.
Błękit Policyjnych Lamp debiutuje i odrazu rozkurwia polskich polaczków biedaczków.

Wóz nasz błękitny, na pagonie są trzy gwiazdy,
Usłyszysz syrenę i już wiesz kto rządzi miastem
9 9 i siedem to nasz numer, w nim splendor
Rozjebiemy was tym dissem, za to nas szanować będą!

Ciemny mundur, w nim odwaga, tutaj każdy jak brat
Będziemy cię ścigać choćby miał się kończyć świat
Dojedziemy i zgnoimy twą ekipę pełną szmat
A następne pozdrowienia wyślecie zza krat

Kim w ogóle jesteś że nazywasz nas psami
Wy kurwy z ulicy, jesteście zerami,
Solą w oku miasta - my porządek siejemy
Wjeżdżamy pełną kurwą, patologii kres niesiemy

Policja i Straż miejska zawsze bratnią trzyma sztamę
Rutynowa kontrola, a ty masz już przejebane
Pałą w żebra, but na mordę, postawimy cię pod ścianę
Vendetta za ofiary, Magdalenka - pamiętamy!

Za państwową kasę, kilka lat już pierdzę w stołek
Z patrolową ekipą dziś wieziemy cię na dołek
Kumpel rozpruł się na dzielni, przejebane, masz już czapę
Cztery osiem murowane, dzisiaj skończysz z chujem w japie

Nie pomoże ci adwokat, i tak kurwo nie masz kasy
Art 62 k k, odwiesimy ci zawiasy
W Sztumie w pierdlu skończysz kurwo, na klawisza będziesz smyczy
Zapamiętaj, tak kończy dobry chłopak z ulicy

ref.
Każdy obywatel za nas w ogień dzisiaj skoczy
Za wami z bloku co śmierdzi biedą i moczem,
stoi frajerski skład, bez honoru i ambicji
Dresowe kurwy, oddajcie pokłon policji!

PWJ na 200%, dziś błękitne są ulice
Rap podziemny gryzie glebę a policja jest na szczycie
Blokowiska są spokojne, ty oglądasz się za siebie
To porządek na dzielnicach a policja was jebie!

Reprezentujesz biede i o ulicy prawdę?
Chcesz wbudzać wokół respekt a wzbudzasz pogardę
Bujasz się jak rudy rezus po blokowiska plytach
my jedziemy na sygnale, ty uciekasz jak cipa

Podjeżdżają prewencyjni wzrok swój w szary beton wbijasz
"To nie ja, panie władzo, koleżanka upaliła"
"Tak na prawdę to was lubię, noszę jot pe na bluzie,
by kolegom imponować i szacunek mieć w budzie"


To kolejne tłumaczenia, twych koleżków z podziemia
nic nie mają do stracenia, nie chcą iść do więzienia,
Oni nie chcą być uczciwi, chcą na bakier żyć z prawem,
My za gram zielonego, założymy kurwie sprawę

Dalej nie wiesz o czym mowa? Ja to ujmę w prostych słowach
Policja was jebie, nikt przed nami się nie schowa.
Bieda bije od was z dala, gdy wasz Golf zapierdala
4 kafle na mym koncie, pustka świeci w twoich garach

Ja wakacje na majorce, ty zakupy w biedronce
Luksus płynie w moim domu, najważniejsze są pieniądze.
Ulica to alfons, wy jesteście jej dziwką.
Śmiech na komendzie , że wam w biedzie żyć przyszło.


ref.
Każdy obywatel za nas w ogień dzisiaj skoczy
Za wami z kamienicy co śmierdzi biedą i moczem,
stoi frajerski skład, bez honoru i ambicji
Dresowe kurwy, oddajcie pokłon policji!

PWJ na 200%, dziś błękitne są ulice
Rap podziemny gryzie glebę a policja jest na szczycie
Blokowiska są spokojne, ty oglądasz się za siebie
To porządek na dzielnicach a policja was jebie!

Jeden z drugim wielki kozak, na pakerni sto na klatę
Moje buty i kajdanki zrobia z ciebie zwykłą szmatę
Gdy lansujesz się na dzielni, golfik trójka, pełen bajer
JA PODJEŻDŻAM SREBRNĄ KIĄ TY SPIERDALASZ JAK FRAJER

Jesteś dorby chłopak mówisz, napierdalasz konfidentów
a kolegów swoich sprzedasz za noszenie paru skrętów
Kim ty jesteś młoda kurwo, ile ty masz teraz lat?
Ja jebałem twoją matkę zanim przyszedłeś na świat.

Skoro mowa o twej matce, całkiem niezła z niej jest dziwka
Wiem, bo ruchał ją kolega, podkomisarz z naprzeciwka.
Czy skończyłeś jakąś szkołę? Nie masz kurwo nawet pracy,
więcej hajsu od ciebie mają nawet żebracy.

A ja pracę swoją lubię, dzięki niej mam szacunek
Kiedy jestem w radiowozie łatwo obieram kierunek
Prosto na twoją dzielnicę, gdzie zwyrole są w rodzinach
Pójdzie w ruch paralizator skończysz kurwo w swoich szczynach


W lewej ręce mikrofon w prawej mocno trzymam gnata
Cztery kule w twe kolano, oto moja jest zapłata
Zakłócałeś porządek dobrym obywatelom
jesli nie mój pistolet TO CIĘ W PIERDLU PRZECWELĄ!

Zamykamy wam japę, wy kurwy, narkomani
W ostatnich wersach dissu jesteście rozjebani,
Choć z góry przegrani macie tydzień na odpowiedź
Chuj wam w dupę pozerzy, czekamy w radiowozie.

  • Category

  • License

    • Standard YouTube License

Loading...

Advertisement
When autoplay is enabled, a suggested video will automatically play next.

Up next


to add this to Watch Later

Add to

Loading playlists...