Loading...

02.ERO ✖ PEZET ✖ ELDO "W moich snach wciąż WWA" (Du-Rzy REMIX)

156,641 views

Loading...

Loading...

Loading...

Rating is available when the video has been rented.
This feature is not available right now. Please try again later.
Published on Feb 1, 2014

MP3: https://soundcloud.com/durzymusic/ero...
Du-Rzy FB: https://www.facebook.com/pages/Du-Rzy...
Bristol FB: https://www.facebook.com/BeatsBristol...
GRAFIKA FB: https://www.facebook.com/pages/SimonT...
Rap Klip FB: https://www.facebook.com/pages/Rap-Kl...

WYKORZYSTANO FILM: http://www.youtube.com/watch?v=4D2r9P...


TEKST:

Ej, Kto ma ten styl widać na pierwszy rzut oka,
jeśli słowa mogą zabić ja nie potrzebuję glocka,
Dla mnie, dla ekipy Coca Cola, Jack Daniels,
weź też z sobą paru MC's, zjem se na śniadanie.
Słuchaj, mam w ręce bro, w drugiej ręce mam pisak,
i najbardziej pożądane flow od czasów Elvisa .
Kiedyś miałem coś z hipisa, dzisiaj już nie bardzo,
kolumbijski krawat może wypaść Ci przez gardło.
Jest późno w nocy, ja znów piszę, te linie,
oddany sztuce jak rajter, który pisze swe imię.
To nie minie mi, hip-hop wpłynął na głębokie wody,
odpadły ofiary losu i ofiary mody.
Ja zostaję tu, pokój jest od rymów gęsty,
a tłuste wersy to właśnie znaczy mainstream.
Główny nurt polski podwórek,
gdzie możesz dostać nożem lub być zabity piórem.

W moich snach wciąż Warszawa
pełna ulic, placów, drzew.
Rzadko słyszysz tu brawa -
częściej to drwiący śmiech. 2x

Dziś w moim mieście - biały dzień, gdzieś na przystanku.
Dwóch typów, jeden z kosą, zabili policjanta.
Dziś w moim mieście w drogich klubach chłodny szampan
robi wrażenie na dupach co po twój hajs pójdą po trupach.
Dziś o poranku w moim mieście goście w kantach
niosą swoje laptopy po ciężkiej nocy w drogich knajpach.
Dziś w moim mieście młode mamy z dziećmi w parkach,
mówią: "Bawimy się, jak damy, jak nie damy - nie mam farta".
Mają platynowe włosy i spuchnięte nosy
i żarcie i wsparcie w rodzinnym centrum pomocy,
a goście bez forsy idą obok albo są gdzieś,
gdzie szukają awantur o czym potem milczą w sądzie.
W moim mieście dziś słyszałem, że
zaginął człowiek i szukają go już cały dzień,
ja wciskam gaz, mijam was śmigając ulicami,
tam gdzie strzeżony parking układa się z alfonsami.
W moim mieście jest piękna pogoda dziś,
choć dobrze wiem, dobrze wiem, co się chowa w nim.
Nim obejrzysz się ono wciągnie cię jak kreskę,
jak ci przy stoliku obok dziś, dziś w moim mieście.

W moich snach wciąż Warszawa
pełna ulic, placów, drzew.
Rzadko słyszysz tu brawa -
częściej to drwiący śmiech.

Jesteśmy rakiem zarażamy przez słowa,
Oddziałujemy myślą establishment ma w nas wroga.
L. Musi pyszczeć, bo gdy swędzi to drapie,
Wymiatam prawdę z pod dywanu, trupy chowam w szafie.
świadomość raz, dwa rozum, trzy sumienie, cztery siła, pięć
W pięści ściskam kamienie.
Nigdy nie kupią nas mass media za żeton,
To jest rap a recenzentem zawsze jest beton.
śmieć z fleszem wyłapałby flesz na tróje,
Tu nie ma cool i luz, bo facet reaguje.
Facet atrapy zdań, uczuć pozory,
Emocjonalne przedszkolaki marsz do szkoły.
Nędznicy z wyboru nas trzech,
Spytasz o cenę wolności to usłyszysz nasz śmiech.
Nas trzech etosowi rapu wiernych nigdy biernych,
Warszawski klan bezczelnych.

W moich snach wciąż Warszawa
pełna ulic, placów, drzew.
Rzadko słyszysz tu brawa -
częściej to drwiący śmiech. 2x

  • Category

  • License

    • Standard YouTube License

Loading...

Advertisement
When autoplay is enabled, a suggested video will automatically play next.

Up next


to add this to Watch Later

Add to

Loading playlists...