Zawsze byliśmy razem, a teraz co
Twój wróg, moim był i co z tego
Szanowałem uczucie twe
Do dziewczyny, której nie znałem ooo.....
To była przyjaźń - odpowiedz mi
To była przyjaźń - czy tylko popis życiowej gry
Pamiętam podwórko i szkołę
Pierwsze wyprawy po dobro i zło oo....
Zawsze mówiłeś, nie przejmuj się
Miłość to bzdura
A życie, to naiwna gra
Długo tak myślałem, ale w końcu czas
Czas pozwolił wybrać, przemyśleć jeszcze raz
Twoje przekonania, nawet i wiarę w to, że
W życiu tylko człowiek liczy się
Szukałem kiedyś minionych dni
Wspomnienie drogę wskazało mi
Stoję jeszcze w progu zatrzaśniętych drzwi
Słyszę jeszcze słowa, nie istotne już
Bo na scenie życia kiepski aktor grał
Choć to mogła wielka sztuka być
To, to mogła być sztuka, o nie...
Zawsze, zawsze byliśmy razem
I co z tego
Dałeś mi prawdziwy popis życiowej gry
Na tej scenie nie chcę nigdy więcej grać
Sebastian ma taka barwe glosu jak jego tata. Brak Rysia okropny. Uwierzcie mi bylam na koncercie Dzemu w 1986 roku od tegho czasu go wielbie z przerwami ale mi nie przeszlo. Gdyby Sebastian spiewal w Dzemie, moze byloby troche ciekawiej, chociaz nic nie mozna zarzucic Mackowi, ma inna barwe glosu i ktos kto osluchal sie Dzemu z Rysiem trudno przyzwuczaja sie do innego wokalisty.
47lechia 3 months ago