Kruszę w dłoniach
Kromki chleba dwie
Okruchy, ryżu garść
Na parapecie kładę
Na lampie siedzi mały wróbel
Na oko - same pióra i kości
Zwęszyło ucztę kilka tłustych mew
Odganiam je, robię szum
Bo nienawidzę mew
W tym czasie wróbel z głodu zdycha
Spada, pożera go sąsiada kot
Nie żebym lubiła ptaki
Ja o ptakach nawet nie myślę
Po prostu wzruszył mnie ten mały
Naprawdę chciałam dobrze
GENIALNE....
dzisiaj w Gdyni odleciałam!!!!!!!!!
aniagniech 1 day ago
Chciałbym usłyszeć te specyficzne trzaski towarzyszące całej płycie, słuchając ekskluzywnego wydania "Karmy" na winylu.
CubicleMilford 1 month ago
piękne to...
to takie poetyckie.
Fajksa 5 months ago
naprawdę chciałam dobrze,..
294May 5 months ago
Tez nienawidze mew, a wraz z wroblem stracilam resztki wiary w milosc....
Fregissima 5 months ago