PRZEGLĄD CHŁOPÓW ŻOLIBORSKICH
We wtorek 8 marca na Żoliborzu odbyły się ostatki karnawału zwane także z polska zapustami. Z tą niezwykle ciekawą inicjatywą wystąpiła grupa tutejszych mieszkańców przy czynnym udziale urzędników samorządowych, którym dzielnie przewodził Pan Witold Sielewicz.
Impreza rozpoczęła się około osiemnastej na placu Inwalidów brało w niej udział kilkadziesiąt osób, przebranych w różne kolorowe odzienie, wśród dźwięków talerzy i trąbek. Od początku królował znakomity humor i nastrój. Grupa początkowo zatrzymała się przed restauracją Żywiciel. Uczestnicy zostali poczęstowani wódką i piwem. Następnie pochód ruszył ulicami Mickiewicza, Mierosławskiego, Czarneckiego, Krasińskiego do placu Wilsona. Przebierańcy po drodze pukali do domów i sklepów w nadziei na drobny poczęstunek z umiarkowanymi sukcesami. Po przejściu przez stację metra barwny tłum skierował się pod ratusz naszej dzielnicy. Tu przywitał ich osobiście burmistrz w migocących okularach przeciwsłonecznych. Kobiety wdarły się do urzędu, gdzie powitał ich dżentelmen składając życzenia z okazji ich święta. Następnie ten sam dżentelmen zaśpiewał piosenkę wykonywaną przez Jana Kiepurę ..."Brunetki, blondynki". Chwilę potem barwny korowód ruszył na plac Kuronia przez środek jednego z dużych sklepów spożywczych. Przed szkołą pożarniczą tańczono wokół niesionej wcześniej kukły, która chwilę potem została podpalona, a później ugaszona przez tutejszych strażaków, razem z co niektórymi zapustnikami. Zaraz po zakończeniu znakomitej zabawy większość uczestników udała się w celu jej kontynuacji do Coco de Oro na Marymoncie.
Link to this comment:
All Comments (0)