Przepraszam za kiepską jakość wykonania i niezbyt dobry wokal, jednak nie posiadam dobrego sprzętu do nagrywania,a wysokie tempo narzucane przez tekst utworu powoduje, że mój wokal się, lekko mówiąc, jebie. Jest to bardzo osobisty tekst, który napisałem 14.02.2010 roku po tym jak mój znajomy zginął w wypadku. Został wgnieciony w słup sygnalizacji świetlnej, kiedy to pijany kierowca wpadł na chodnik z prędkością 70km/h. Wiem, tekst nie jest najlepszy... dla mnie jednak ma ogromną wagę i mogę mieć tylko nadzieję, że znajdą się tacy, co zrozumią jego przesłanie, dostrzegą ile serca w tym tekście jest i przyznają mi, że jest to cudowny hołd dla zmarłego przyjaciela. Z góry przepraszam za zaśmiecanie YouTube'a tych, którzy uznają to za shit...
I like the addition of Jan Paweł's speech.
The meaning of this message made me wonder if there really is a meaning to life or if we're just thrown out here with a "now survive" kind of dispatch. Maybe that's it. Or maybe it doesn't matter, as long as we make our existence something worth fighting for. Regardless, I know good things exist among us too. o/
ThePillowGrabber 5 months ago in playlist Liked