materiał Przemysława Wojciechowskiego i Piotra Litki dot. okoliczności zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki i roli Waldemara Chrostowskiego, kierowcy księdza, dotąd w wielu kręgach uznawanego za najbardziej wiarygodnego świadka porwania. Reportaż został wyemitowany w "Superwizjerze" na antenie TVN (9 czerwca 2008 r.)
Materiał TVN faktycznie w większości opiera się na ustaleniach dokonanych przez prok. Andrzeja Witkowskiego oraz na książce "Kto naprawdę go zabił" Wojciecha Sumlińskiego wydanej 3 lata wcześniej.
W związku z ograniczeniami YouTube'a, film został podzielony na trzy części:
I.
http://pl.youtube.com/watch?v=uImeYzmLXVs
II.
http://pl.youtube.com/watch?v=vy0H2yyQrQU
III.
http://pl.youtube.com/watch?v=zEkwZF-MJ30
* * *
"Reporterzy Superwizjera TVN dotarli do nowych świadków i poznali nieznane fakty dotyczące zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki. Czy główny świadek oskarżenia w procesie zabójców księdza, jego kierowca Waldemar Chrostowski ukrył prawdę o tym, co stało się 19 października 1984 r.?
Czy czterej oficerowie SB skazani za morderstwo księdza Jerzego Popiełuszki są jedynymi winnymi zabójstwa? Czy naprawdę żaden z wysokich przedstawicieli komunistycznych władz nie wiedział o planowanym porwaniu kapelana Solidarności? Mimo upływu prawie ćwierć wieku i dwóch śledztw wszczętych w wolnej już Polsce, nadal nie znamy wszystkich okoliczności zabójstwa księdza Popiełuszki.
Mało tego, warszawska prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie utrudniania śledztwa prowadzonego przez IPN, które miało ustalić faktycznych mocodawców mordu. Kierownictwo Instytutu - powołanego między innymi do badania zbrodni komunistycznych - samo stało się obiektem śledztwa. Prokuratura sprawdza teraz, czy miało udział w ukrywaniu prawdy o zabójstwie księdza Popiełuszki.
Kapelana Solidarności zamordowano - według wersji ujawnionej w procesie toruńskim - 19 października 1984 roku. Porwania i zabójstwa mieli dokonać trzej oficerowie SB nadzorowani przez swego przełożonego. Głównym świadkiem oskarżenia w tym procesie był kierowca księdza Jerzego - Waldemar Chrostowski. Udało mu się uciec, bo jak twierdził - wyskoczył z samochodu porywaczy przy prędkości 100 kilometrów na godzinę. Chrostowski zeznał, że ksiądz był w tym czasie w bagażniku tego samego samochodu.
Poza porywaczami, Chrostowski był jednym z ostatnich ludzi, którzy widzieli księdza Popiełuszkę żywego. Z upływem czasu nad jego wersją pojawia się coraz więcej znaków zapytania."
źródło:
http://superwizjer.onet.pl/1491785,archiwum.html
Pudysz już nie żyje, za chwilę i pewnie Kiszczak i Jaruzelski, a co do Piotrowskiego Chmielewskiego i Pękali to też im pewnie dużo nie brakuje,a Pietruszka ... szkoda słów. No i co z tego,to że oni pójdą w piach,nie znaczy że się sprawa nie wyjaśni... bo wszystko się wyjaśni!
grzesioo23 8 months ago
Moim zdaniem Chmielewski jak najbardziej jest winny tego wszystkiego....
dlatego, że nie zgodził się nawet na rozmowę... mówi się, że ,,winny się nie tłumaczy'', ale tu chodzi o zupełnie coś innego... Piotrowski tak samo jest winny, natomiast kierowca Chrostowskiego też coś kręci...
To wszystko jest bardzo dobrze zorganizowane, aby nie dociec prawdy.
Moim zdaniem wszyscy się umówili... Piotrowski, Chmielewski i kierowca Chrostowskiego, że nic na ten temat nie powiedzą,
westcoast187ful 1 year ago
gangsterzy,hamy!!!!!!!
magaga74 3 years ago