Pożar domu handlowego "Gigant"
Uploader Comments (voyo1)
Top Comments
-
to był najlepszy sklep jaki był w Krakowie... szkoda go
All Comments (110)
-
To już 8 lat prawie, a jakby to było niedawno :(
Będąc dzieckiem tam przychodziłam, a jako nastolatka tam przyjeżdżałam, nawet ogólnie wnętrze pamiętam... :(
Jakbym coś utraciła wtedy... :(
-
Był nawet wulkanizator w podziemiu u którego raz pompowałem koła w rowerze
-
tak szkoda Giganta, mieszkam na Prądniku Białym i mam z tym sklepem mase wspomnień z dzieciństwa.Pamiętam że zawsze jak tam wchodziłem to czułem się dziwnie podniecony, szczególnie jak miałem troche kasy do wydania albo jak miałem urodziny i mama zabierała mnie na stoisko z zabawkami żebym wybrał sobie największy zestaw klocków Lego. to był bardzo fajny sklep, co w nim nie było, od wielkiego stoiska z meblami przez stoisko zoologiczne z rybkami skończywszy na księgarni i stoiskach spożywczych.
-
Muzyka z "Ostatniego Mohikanina" ale może ktoś podać link do tej wersji utworu?
-
Ja pamiętam ten dom Handlowy. Lubiłem nawet tam chodzić gdy miałem około 50 latek. Jeśli chcecie wiedzieć gdzie to było to odpowiedź brzmi :
Kraków
-
Jaki sklep taki pożar... Czy coś teraz powstaje na miejscu tamtego budynku?
-
Pamiętam to jak dziś... Straszna szkoda, tyle wspomnień z tym domem handlowym związanych.
-
fajnie dobrana muzyka !!! szacun!
obecnie Gigant to obraz nędzy i rozpaczy. Na jego miejscu niema nic tylko zarastające chwstami fundamęty które otoczyli siatką, a na miejscu dawnego przyslepowego parkingu jest dalej parking ale płatny, bo niby strzezony 24h.
A co do właścicieli stoisk z Giganta, ci co mogli to przenieśli buiznes do nowych bloków które wybudowali obok Giganta np. księgarnie.
Krzys0800 6 months ago
@Krzys0800 Ciekawe wspomnienia (zwłaszcza o klockach LEGO :)). Wiele osób kojarzy Gigant w ten nostalgiczny sposób. Ja ze swojej strony mogę dodać, że miałem jeszcze przyjemność widzieć budowę tego budynku - urządzaliśmy tam motocross'a jeżdżąc na rowerkach typu "Pelikan". Dość długo trwa sytuacja "w zawieszeniu". Ciekawe co będzie dalej?
voyo1 6 months ago
This comment has received too many negative votes show
Kto miał niby stracić cały swój dobytek w centrum handlowym?
Sspider807 2 years ago
@Sspider807 Ten dom handlowy to było bardziej takie targowisko pod dachem niż galeria. Ludzie mieli tam małe stoiska i pewnie większość z nich nie była ubezpieczona. Jeśli nawet to towar i praca które włożyli w urządzenie swojego biznesu płonęła na ich oczach. Duża ilość ludzi pracowała na tych stoiskach (nie będąc ich właścicielami) - następnego dnia już nie miała pracy.
voyo1 1 year ago 13
Nie jestem strażakiem ale wyglądało to tak że naprawdę nie było jak gasić. Co kilka sekund było słychać wewnątrz budynku eksplozję - butle z gazem, chemikalia itp. Ogień rozprzestrzeniał się tak jakby z dolnego piętra - nie było nawet jak wejść do budynku.
voyo1 2 years ago 2