Przesunąć horyzont cz. 1

Loading...

Sign in or sign up now!
Alert icon
Upgrade to the latest Flash Player for improved playback performance. Upgrade now or more info.
26,506
Loading...
Alert icon
Sign in or sign up now!
Alert icon

Uploaded by on May 17, 2007

Fragmenty filmu Dariusza Załuskiego z wyprawy Falvit® Everest Expedition 2006.

Minął rok od zdobycia Mount Everestu przez członków wyprawy Falvit® Everest Expedition 2006, której organizatorem była znana dziennikarka i podróżniczka Martyna Wojciechowska. Z tej okazji proponujemy pakiet -- książkę Przesunąć horyzont i film Everest. Przesunąć horyzont, nakręcony przez uczestnika wyprawy Darka Załuskiego.
Książka to bardzo osobista relacja Martyny: opowieść o zdobywaniu najwyższej góry świata, codziennej walce z własnym organizmem i... demonami przeszłości. Film to dramatyczny miejscami reportaż pokazujący, jak bardzo niebezpieczna -- i jak wspaniała jednocześnie -- jest wspinaczka w wysokich górach. Dodatkowym atutem tego dokumentu są unikalne zdjęcia Himalajów.
Autor filmu jest doświadczonym himalaistą, który miłość do gór łączy z pasją filmową. Jego filmy o tematyce górskiej były nagradzane na wielu festiwalach, między innymi w Vancouver, Moskwie i Trydencie.

  • likes, 1 dislikes

Link to this comment:

Share to:

Top Comments

  • podziwiam ta kobiete

  • szkoda, ze wiekszosc z was nie ma pojecia czym okupione było zdobycie Korony Ziemii. W wypadku samochodowym zlamala kregoslup i miala zmasakrowane miesnie nog, a mimo to poddala sie rehabilitacji i wejscie na Everest to bylo dla niej "przesuniecie horyzontu", powod zeby wrocic do formy.

    Mozna wchodzic z dodatkowym tlenem, mozna wchodzic latwiej, mozna komercyjnie co z tego, nawet najbardziej doswiadczeni wspinacze gina (Jerzy Kukuczka na Lhotse...) i nie da sie wejscia na gore kupic!

see all

All Comments (14)

Sign In or Sign Up now to post a comment!
  • podziwiam tę kobietę . Też bym osobiście chciała zwiedzić tyle miejsc i zdobyć szczyt jaki ona zdobyła i fajnie by było jakby mi jeszcze za to płacili :D

  • hmm...ja myślę,że oczywiście Pani Martynie jest łatwiej zorganizować taką wyprawę, sponsorów itp.,ale nie umniejszajmy jednak osiągnięcia jakim jest wejście na szczyt:)

    Bo przecież nikt jej tam nie wniósł;p

    A swoją drogą, zazdroszczę jej.

    Robi to co lubi i jeszcze jej za to płacą.

  • Mysle, ze znacznie wiecej przeczytalem niz Ty:) Co nie zmienia faktu, ze na wejscie Wojciechowskiej pracowaly dziesiatki osob byle sie udalo. Na prawdziwej wyprawie nie dalaby rady. Zalosne jest to, ze ludzi chyla czola przed byle czym.

    PS: Jak mowisz, ze jakis film jest kiepski to nie znaczy, ze sam robisz jakiekolwiek filmy. Wiec nie rozumiem dlaczego mialbym wczhodzic na Everest zeby udowodnic mala wartosc "wyczynu" Martyny:)

  • Kindze Baranowskiej nie dorasta do piet.

  • Nie znam sie, ale do Kingi Baranowskiej jej daleko, a niestety nasza himalaistka nie jest tak lansowana przez media jak Wojciechowska.

  • Proponuję, abyś znalazł sobie sponsora i spróbował sam wejść, skoro uważasz, że to takie proste...Pani Martyna długo przygotowywała się do tej wyprawy.

    Prawda, że jest dużo komercjalismu, ale proponuję abyś przeczytał sobie książkę "Into Thin Air" lub "Wszystko za Everest"...zobaczysz jakie to PROSTE! Pozdrawiam i happy trails!

  • Prawda jest tak, ze w dzisiejszych czasach wejscie na Everest to glownie kwestia pieniedzy. Diesiatki osob wchodzi tam w wyprawach komercyjnych. Pani Martynie funduje telewizja wiec nie moglo sie nie udac:) Zazdroscic to mozna sponsorow jedynie bo himalaistka to z pani zadna...

  • M.Wojciechowska jest niesamowitą kobietą :)

    Jak czegoś chce to dąży do celu :)

  • też ją podziwiam, ja to jej zazdroszczę tych podróży

Loading...
Alert icon
0 / 00Unsaved Playlist Return to active list
    1. Your queue is empty. Add videos to your queue using this button:
      or sign in to load a different list.
    Loading...Loading...Saving...
    • Clear all videos from this list
    • Learn more