Stefan Gąsieniec - Muzyka
Bogusław Kierc - Libretto, recytacje
Marek Bałata - Wokal
"WIZJA - TATARZY"
To, co wcześniej przepowiedział, właśnie się dopełnić miało:
dzicz tatarska, przekroczywszy Dniepr na Polskę się wylała i paliła, mordowała co na drodze napotkała.
Żadna jej nie mogła siła wstrzymać ni osłabić, parła aż na Śląsk i do Wrocławia przeszywając deszczem prędkich strzał i ogniem rażąc wszystko.
Zabijali, palili wszystko wzdłuż i wszerz. niepowstrzymani.
Konno, konno pędzili, bezlitosna rzeź nie miała granic.
Krew i ogień we wrzasku jakby sądnych trąb muzyka wściekła;
Lawa, lawa tatarska rwała, rwała w głąb wrzącego piekła.
Przerażeni Wrocławianie opuścili miasto, żeby schronić się na zamku, który wydawał się bezpieczniejszy. Ale co ich miało bronić?
Odra, którą można przebyć? mury, które zwalić można?
niepowstrzymani. Bezlitosna rzeź nie miała granic.
Muzyka wściekła. Rwała, rwała w głąb
wrzącego piekła.
Wrocławianie tedy z wiarą się udali do Czesława i błagali, by cudowne ocalenie u Boga uprosić zdołał.
Poddał się ich prośbom Czesław i na mury zamku wstąpił.
Link to this comment:
All Comments (0)