Blady kącik filmowy: Avatar i VLOG o życiu
Uploader Comments (Bladymistrz)
All Comments (13)
-
Mądrze gadasz, gościu. Myślisz i masz swoje zdanie. Pozdro.
-
Zgadzam się z huciu. "Avatar" to jedynie efekty, zero historii i fabuły, wszystko jest przewidywalne, słowa bohaterów możesz sam dokończyć. "Avatar" zaskakuje fektami niczym więcej, jest to "holiłudzki" film
-
@Bladymistrz potwierdzam.
-
Sama prawda o Avatarze...
Zapomniałeś poinformować, że niedługo na stronie DualShocka pojawi się nasz podcast filmowy, w którym pogadamy o Avku ;p.
-
Liczy się tylko fabuła, która nie zachwyca, no chyba, że się jest wielkim fanem takiego schematu i można go powtarzać do usranej śmierci. A gra aktorska. Tak faktycznie niczego nie można zarzucić, ale nie jest to też coś niespotykanego.A scenografii podejrzewam, że tam niewiele jest. Głównie to green screen i sztab wybitnych grafików
-
Na Matahanie W tak beznadziejnej jakości jaką jest ściągnięta wersja kinowa obejrzana na laptopie prawie nic z tego co napisałeś nie ma miejsca.
-
3:25 :D ..
Graj siebie, nie moduluj nie potrzebnie głosu, nie zmuszaj mimiki do gimnastyki, używaj zdjęć, które będą w formie przerywników.
Chodźby dlatego, by szybciej nagrywać, kiedy się zatniesz, to zamiast kręcić na nowo, możesz dociąć do końca jakiejś kwestii i potem skomentować plakat, screen, whatever.
Odpuść anglicyzm, mamy fajniejszy język.
Nie mów fajniejszy, szukaj bardziej wyszukanych słów, i zacznij klnąć...
Pethaf 2 years ago
@Pethaf
Nie.
Bladymistrz 2 years ago
To tak: Może i zniszczyłem sobie wrażenie jakie powinien pozostawić ten film, ale z prostej przyczyny (lenistwo i brak funduszy) nie poszedłem na Avatara do kina, tylko obejrzałem wersję kinową na komputerze. Powiem Ci, że bez efektów ten film jest warty tyle co moje wczorajsze skarpetki. Twój jak i całego świata zachwyt jest jednak zrozumiały właśnie dlatego, że efekty przysłoniły wszystko. Ale wierze, że to musiała być "orgia wzrokowa" parafrazując Ciebie. Pozdrawiam !
huciu8 2 years ago
Natchniony design flory i fauny Pandory i maszyn ludzi, wybitnie prowadzona kamera przez oszałamiająco dopracowane scenografie, doskonałe aktorstwo ze strony większości obsady, otwierające szczękę efekty specjalne i wciskająca w fotel muzyka połączona z poczuciem więzi z bohaterami BAŚNI (a więc mającej oklepaną fabułę, przewidywalne zakończenie i wyraźny podział zło/dobro) jest warta tyle co twoje skarpety. Powiedz, gdzie je dostałeś, bo muszą być warte fortunę.
Bladymistrz 2 years ago