„Szaleeeństwooo!" To słowo wykrzykiwane co i rusz przez artystę ukrywającego się pod pseudonimem Elektryczny Węgorz, można było usłyszeć nader często w piątkowy wieczór, w przejściu podziemnym przy Centralu. To właśnie tutaj, w miejscu w którym na co dzień można spotkać ulicznych grajków, pełnowymiarowy występ dał mistrz porywania publiczności do zabawy -- Elektryczny Węgorz.
Szkoda ze nie ma EW w Kato, chetnie bym poskakal kolo Ronda Sztuki czy kolo Spodka! :D Co by nie gadac Lodz to miasto pozytywnych wariatow i Elektroclashu.
TheDawidM 4 days ago
klasyka.yo
nopacze3 3 months ago