Moj tesc Stanisław Kurzetkowski uczestniczyl w bitwie o Monte Cassino jako zolnierz Samodzielnej Brygady Strzelcow Karpackich,czesto jego nazwisko jest wymieniane w roznych publikacjach poswieconych temu historycznemu wydarzeniu. Najblizszym przyjacielem i zarazem krewniakiem mojego tescia był Alojzy Fabian,rowniez zolnierz Samodzielnej Brygady Strzelcow Karpackich i uczestnik bitwy o Monte Cassino. W czasie wojny Alojzy Fabian słuzyl w jednostkach sanitarnych jako lekarz a po wojnie byl znanym i cenionym Doktorem Okulistyki we Wroclawiu. Jego nazwisko rowniez mozna spotkac w wielu publikacjach zwiazanych z walka zbrjna zolnierzy polskich na zachodzie.Miedzy innymi wymienia go Adam Majewski w swojej obszernej publikacji pt Wojna,Ludzie i Medycyna.
Zdjecia obu wyzej opisanych uczestnikow bitwy o Monte Cassino zostały umieszczone w tym filmie.
W kwietniu 2006 roku wraz z moja corka Beata zwiedzalismy Monte Cassino i tam skladalismy hold wszystkim uczestnikom tamtej bitwy.
Natomiast ten film dedykujemy Drogiej Lilli Fabian,czynnej uczestniczce Powstania Warszawskiego, malzonce dr A Fabiana dla odtworzenia wojennych wspomnien.
Nadmienie tylko,ze ten film jest tylko czescia wiekszej relacji filmowej o bitwie o Monte Cassino, ktore bede zamieszczal na forum "YouTube" Autor filmu Boleslaw Stolowicz
Poniżej zamieszczam tekst wiersza napisanego przez płk Ludwika Domonia, uczestnika Bitwy o Monte Cassino. Wiersz ten recytuję w czasie trwania mojego filmu. Informuję, że jest to nie pełny tekst. Niewielkiego skrótu wiersza dokonałem dla potrzeb filmu, natomiast pełny tekst można znaleźć w Internecie. Autor filmu Bolesław Stołowicz
Tyyuł: Monte Cassino
Z gór skalistych wróg twierdzę uczynił i basta,
Zagrodził Niemiec drogę do wiecznego miasta.
I dumny, pewny siebie z bezczelna miną,
Twierdził, że niezdobyte jest Monte Cassino.
Kpił i naśmiewał się z Francuzów, z Anglików,
Z Jankesów i ze wszystkich swoich przeciwników,
Którzy trzy razy idąc zdobywać na te skały
Wracali, a te skały nadal wrogie stały.
Ale przyszli żołnierze, ludzie tak jak inni,
Z tego, że bez ojczyzny na cały świat słynni,
Ci, co stracili wszystko, co człek stracić może,
Ci, co wiedzieli, że nikt im już nie pomoże,
Ci, których świat obłudny nazwał swym natchnieniem,
Ci, którzy świata tego stali się sumieniem.
Ci, którym tylko serca w piersiach pozostały,
Szczęśliwi, że mścić się mogą, poszli na te skały.
I kiedy w noc majową działa im zagrały,
Ruszyli, szepcąc Polsko to dla twojej chwały.
Za Śląsk, za Hel, za Poznań, Warszawę.
Szli, ginęli za swoją i ludzkości sprawę.
Po siedmiu dniach wiadomość cały świat obiegła,
Że niezdobyta twierdza wreszcie w gruzach legła.
A na gruzach chorągiew jest biało czerwona,
Że wreszcie droga na Rzym już jest otworzona.
Po bitwie, jedni naprzód, drudzy zaś zostali.
Ci, co na polu bitwy już wiecznym snem spali.
Ci tutaj pozostali pod obcą opieką,
Bo gdzie pójdą, jak ich ojczyzna daleko.
Leżą w licznej gromadzie dzielni i zwycięscy,
Virtuti Military po środku, nic więcej.
I cisza, góry, skały, przepaści i krzaki
A wśród nich, tak jak wtedy maki, czerwone maki.
chwała poległym, CHWAŁA PAMIĘTAJĄCYM !!!
mrpauloman 4 months ago in playlist Więcej filmów od użytkownika mbstolowicz 34
@frugowy
Studiowałem prawo na UW. Pić chodziliśmy do Harendy, do Domu Turysty PTTK. Grać przychodzili Cyganie. Po 13-tym grudnia 1981 zakwaterowali w Harendzie ZOMO. Przez jakiś czas knajpa była jeszcze otwarta. Zabawnie było patrzeć, jak prosiliśmy Cyganów żeby zagrali Czerwone Maki. To grali za darmo, a cała milicja przy stolikach wstawała i salutowała na baczność. W styczniu 1982 restaurację zamknęli, i się skończyła głupia zabawa. Pozdrawiam.
gerrybish 7 months ago 11