P. Gintrowski śpiewa tu tylko fragment, ja zamieszczam cały wiersz:
Tymczasem
(C.K. Norwid)
Pokolenia przechodza
Majac gdzie stawic stope
Jesli lany ogrodza
Pozostawia choc droge.
Przemijaja i epoki
A czas liczy sie na nie
Lecz dni me to odwloki
Lata moje - czekanie
Co sie juz nie zdarzalo
Odkad na ten swiat patrze
Rzeczywistoscia cala:
Jest ze antrakt w teatrze?
Zycie - czy zgonu chwilka?
Mlodosc - czy dniem siwizny?
A Ojczyzna - czy tylko
Jest tragedia ojczyzny?
Link to this comment:
All Comments (0)