przede wszystkim jednak jest potrzeba odwazniejszego poruszania waznych tematów na Mszach Świętych, religii w szkole, w mediach. tak jak pisałem - to kształtuje głównie obraz katolików.
Moim zdaniem Kościół ma duze zaległosci na tym polu.
Jesli chodzi o krytyke Kościoła, to uwazam, ze jesli wynika ona z troski o Kościół i jest konstruktywna, to jest potrzebna.
uważam, że jest potrzeba by pokazywać właściwy, pozytywny wizerunek Kościoła, katolików, właśnie po to by "walczyć" z tym odpychajacym trendem.
pokazywać - wychodząc do ludzi.
jest wiele pięknych tekstów , konferencji, nauk Kościoła. Super!! :) pokażmy to tylko innym! zainspirujmy by siegnęli do takie tekstu czy przyszli na konferencje.
wiele osób sie pewnie na to nie skusi, do nich tez trzeba sprobwac jakos dojsc.
Może i ludzie są leniwi, ale Kościół powinien dostosować swoje działania do tego, a nie przyjac,ze co mogliśmy to zrobiliśmy i jestesmy ok.
Skądś te stereotypy o katolikach się biorą. One działają naprawdę zniechęcająco, odpychająco od naszego środowiska. np. to obciach wybrać sie na impreze Soli Deo, nawet jak bedzie fajna.
Kościół nie może się zamykać tylko na "porządnych katolików", którzy sami z siebie będą sięgać po uczone pisma. Trzeba wychodzić do "zwykłych" ludzi, rozmawiać z nimi, wskazywać że stosowanie pewnych zasad, naprawde przynosi konkretne korzyści w życiu, itd.
Jeśli przyjąć twój punkt widzenia, to po co są jakiekolwiek akcje ewangelizacyjne (np. Przystanek Jezus). Przecież Pismo Święte już wszystko świetnie wyjaśnia. Jak ktoś chce , to zajrzy.
Ale i mówienie o krzyżu jest dzisiaj krytyczną koniecznością wobec zalewu bezmyślnego hurra-optymizmu i próbie wypaczania chrześcijaństwa w obraz gdzie Chrystus idzie do zmartwychwstania bez krzyża i prowadzi "ludzkość bez grzechu" do Nieba bez Kościoła... i temu podobne farmazony, których dzisiaj nie brak. Właśnie w imię "otwarcia się"... brrr...
Spore nadużycie. Nawet jeśli w Twoich regionach mówiłoby się o tym akurat więcej, to też nie może to być brane jako standard dla ogółu całego Polskiego Kościoła... Nikt nikomu nie zabrania mieć innych poglądów, bo jak sam słusznie piszesz to jest podstawowy punkt wyjścia do jakiegokolwiek pokojowego dialogu.
Cóż... nie wiem jak Ty, ale ja słyszałem nie tylko u o.Knotza, ale i u ks.Pawlukiewicza, u o. Leona Knabita o o.Karola Meissnera itp. Zachęcam do poszerzenia perspektywy. Nie brak w Kościele ludzi dających piękną i mądrą naukę. Tylko wystarczy się naprawdę rozejrzeć zamiast od razu dołączać do i tak już bezpodstawnie szerokiego grona podkopujących autorytet tegoż Kościoła krytykantów (bo jest znacząca różnica między krytyką a krytykanctwem).
Kościół, który daje zainteresowanym wyraźne odpowiedzi w odpowiednich tekstach, czy człowiek, który z duchowego lenistwa i braku zaangażowania we własną - rzekomo dobrowolnie wyznawaną wiarę - nie jest zainteresowany tym aby sięgnąć głębiej i wykazać nieco wysiłku w zgłębianiu jej treści ?
Wyjaśnijmy sobie coś już na samym początku. Jeśli przeciętny zjadacz chleba ma jakieś zarzuty wobec Kościoła, że to albo tamto jest niejasne i Kościół unika takich lub innych tematów, a pozwala sobie stawiać te zarzuty bazując jedynie na braku wiedzy, który wynika z tylko i wyłącznie jego własnej zawinionej ignorancji, to kto tutaj ma problem ?
I tak jest w wielu sprawach, słychać głównie negatywny przekaz, zakazy. Więcej w Polskim Kościele się mówi o krzyżu niż zmartwychwstaniu.
jeśli chcemy rozmawiać z innymi osobami o wartościach, to uważam, ze przyznanie sie do tego, ze te osoby moga miec inne poglady, w duzej mierze z naszej winy , jest dobrym poczatkiem.
przede wszystkim jednak jest potrzeba odwazniejszego poruszania waznych tematów na Mszach Świętych, religii w szkole, w mediach. tak jak pisałem - to kształtuje głównie obraz katolików.
Moim zdaniem Kościół ma duze zaległosci na tym polu.
Jesli chodzi o krytyke Kościoła, to uwazam, ze jesli wynika ona z troski o Kościół i jest konstruktywna, to jest potrzebna.
zbynialdo 3 years ago
uważam, że jest potrzeba by pokazywać właściwy, pozytywny wizerunek Kościoła, katolików, właśnie po to by "walczyć" z tym odpychajacym trendem.
pokazywać - wychodząc do ludzi.
jest wiele pięknych tekstów , konferencji, nauk Kościoła. Super!! :) pokażmy to tylko innym! zainspirujmy by siegnęli do takie tekstu czy przyszli na konferencje.
wiele osób sie pewnie na to nie skusi, do nich tez trzeba sprobwac jakos dojsc.
zbynialdo 3 years ago
Może i ludzie są leniwi, ale Kościół powinien dostosować swoje działania do tego, a nie przyjac,ze co mogliśmy to zrobiliśmy i jestesmy ok.
Skądś te stereotypy o katolikach się biorą. One działają naprawdę zniechęcająco, odpychająco od naszego środowiska. np. to obciach wybrać sie na impreze Soli Deo, nawet jak bedzie fajna.
zbynialdo 3 years ago
Kościół nie może się zamykać tylko na "porządnych katolików", którzy sami z siebie będą sięgać po uczone pisma. Trzeba wychodzić do "zwykłych" ludzi, rozmawiać z nimi, wskazywać że stosowanie pewnych zasad, naprawde przynosi konkretne korzyści w życiu, itd.
Jeśli przyjąć twój punkt widzenia, to po co są jakiekolwiek akcje ewangelizacyjne (np. Przystanek Jezus). Przecież Pismo Święte już wszystko świetnie wyjaśnia. Jak ktoś chce , to zajrzy.
zbynialdo 3 years ago
5/
Ale i mówienie o krzyżu jest dzisiaj krytyczną koniecznością wobec zalewu bezmyślnego hurra-optymizmu i próbie wypaczania chrześcijaństwa w obraz gdzie Chrystus idzie do zmartwychwstania bez krzyża i prowadzi "ludzkość bez grzechu" do Nieba bez Kościoła... i temu podobne farmazony, których dzisiaj nie brak. Właśnie w imię "otwarcia się"... brrr...
Caralthiel 3 years ago
4/
Spore nadużycie. Nawet jeśli w Twoich regionach mówiłoby się o tym akurat więcej, to też nie może to być brane jako standard dla ogółu całego Polskiego Kościoła... Nikt nikomu nie zabrania mieć innych poglądów, bo jak sam słusznie piszesz to jest podstawowy punkt wyjścia do jakiegokolwiek pokojowego dialogu.
Caralthiel 3 years ago
3/
Cóż... nie wiem jak Ty, ale ja słyszałem nie tylko u o.Knotza, ale i u ks.Pawlukiewicza, u o. Leona Knabita o o.Karola Meissnera itp. Zachęcam do poszerzenia perspektywy. Nie brak w Kościele ludzi dających piękną i mądrą naukę. Tylko wystarczy się naprawdę rozejrzeć zamiast od razu dołączać do i tak już bezpodstawnie szerokiego grona podkopujących autorytet tegoż Kościoła krytykantów (bo jest znacząca różnica między krytyką a krytykanctwem).
Caralthiel 3 years ago
2/
Kościół, który daje zainteresowanym wyraźne odpowiedzi w odpowiednich tekstach, czy człowiek, który z duchowego lenistwa i braku zaangażowania we własną - rzekomo dobrowolnie wyznawaną wiarę - nie jest zainteresowany tym aby sięgnąć głębiej i wykazać nieco wysiłku w zgłębianiu jej treści ?
Caralthiel 3 years ago
Wyjaśnijmy sobie coś już na samym początku. Jeśli przeciętny zjadacz chleba ma jakieś zarzuty wobec Kościoła, że to albo tamto jest niejasne i Kościół unika takich lub innych tematów, a pozwala sobie stawiać te zarzuty bazując jedynie na braku wiedzy, który wynika z tylko i wyłącznie jego własnej zawinionej ignorancji, to kto tutaj ma problem ?
Caralthiel 3 years ago
I tak jest w wielu sprawach, słychać głównie negatywny przekaz, zakazy. Więcej w Polskim Kościele się mówi o krzyżu niż zmartwychwstaniu.
jeśli chcemy rozmawiać z innymi osobami o wartościach, to uważam, ze przyznanie sie do tego, ze te osoby moga miec inne poglady, w duzej mierze z naszej winy , jest dobrym poczatkiem.
zbynialdo 3 years ago