Piwnica Pod Baranami
słowa Anna Achmatowa, tłumaczenie Wanda Grodziueńska
Nie tygodnie, nie miesiące, lata całe
Rozstawaliśmy się i oto koniec
Świeżym chłodkiem wolności powiało
Siwy wianek ubielił skronie
Nie ma zdrad już i porozumień
I nie słuchasz co dzień do rana
Jak się sączy dowodów strumień
O słuszności mej niezrównanej
Za twoją wiarę i za wierność moją
I za to, żeśmy w tych stronach oboje
Może na wieki jesteśmy zaklęci?
Lecz zimy piękniejszej nie było na świecie
I krzyży nie było na niebie świetniejszych
Łańcuchów tak lekkich
I mostów lotniejszych
I za to, że wszystko płynęło olśnione
I za to, że widzieć się nam zabroniono
Za wszystko co jeszcze do dziś mi się jeszcze śni
Choć mocno zabite są już tamte drzwi
Za twoją wiarę i za wierność moją
I za to, żeśmy w tych stronach oboje
I tak jak bywa zawsze w dniach rozstaniach
Widmo dni pierwszych zapukało ciche
Pod wichrem szczęścia wierzba rozpłakana
Wdarła się siwym gałęzi przepychem
I nam zgorzkniałym, szalonym, wyniosłym
Patrzącym martwo z pomieszania w ziemię
Zaśpiewał o tym ptak szczęśliwym głosem
Jak niegdyś kochaliśmy się wzajemnie
Piję za dom zrujnowany, i za złe życie moje
I za samotność we dwoje, za ciebie piję kochany
Za kłamstwo warg co zdradziły
Za chłód co w oczach się jawi
Za świat okrutny, niemiły
Za to, że Bóg nie zbawił
Piję za dom zrujnowany, i za złe życie moje
I za samotność we dwoje, za ciebie piję kochany
Za kłamstwo warg co zdradziły
Za chłód co w oczach się jawi
Za świat okrutny, niemiły
Za to, że Bóg nie zbawił
Link to this comment:
All Comments (0)