Alert icon
We're changing our privacy policy. This stuff matters.  Learn more  Dismiss

Bartek Kalinowski - Kolędnicy

Loading...

Sign in or sign up now!
Alert icon
Upgrade to the latest Flash Player for improved playback performance. Upgrade now or more info.
313 views
Loading...
Alert icon
Sign in or sign up now!
Alert icon

Uploaded by on Dec 30, 2011

Poproszono mnie o napisanie kolędy na święta, a ja nie wiem jak to się cholera pisze. Pamiętałem tylko pierwsze słowa życzeń, jakie zawsze przesyłał do nas nieodżałowany Brat Albert, który odszedł był w tym roku w Święto Pracy, to słowa:

Gdy Kolędnik się dobija
Otwórz szybko wal mu w ryja
Złam mu rękę i kręgosłup
By nie nękał innych osób

Tę genialną myśl Brata Albarta wziąłem na warsztat i rozwinąłem.
Szczęścia Zdrowia i Słodyczy
Bartosz Bart wam wszystkim życzy

By kolejny rok nie był gorszy od odchodzącego, a lepszy nawet. Róbcie swoje i nie zważajcie na krakanie wron w tym medialnych, im jest gorzej więc straszą ludzi, a my mamy ich gdzieś i żyjemy:


- Kolędnicy -

Gdy kolędnik się dobija
Otwórz szybko wal mu w ryja
złam rękę i kręgosłup
By nie nękał innych osób

Połam mu też oba żebra
Aby więcej już nie żebrał
I na koniec zwal ze schodów
Nie potrzeba nam tu smrodu

Najważniejsze dla nastroju
Spędzić święta se w spokoju
Po co gość nam nieproszony
Mąci spokój niezmącony

Niech go kule kolędnika
To jest żebraczana klika
my zarobić mu nie damy
Mamy zamki fosy bramy

Hej kolęda Kolęda
Hej Kolęda kolęda

Domek nasz nie do zdobycia
Izolujem się od życia
Mamy neta plazmę fernet
Zamawiamy przez internet

Domokrążcy wy cholerni
Mało wam obelgi cierni?
Wy jak Ruskie na Ibizie
Zamkniesz drzwi to oknem wlizie

Ej kolęda ej kolęda
Po co się po domach szwenda
My tu śpimy kiblujemy
Sami w końcu was znajdziemy

Rychu kiedyś walnął z byka
W czoło trafił kolędnika
Lecz kolędnik nie był kłoda
I Rychowi z piąchy oddał
REF
Później razem już w szpitalu
Się skumali pełni żalu
Jak do flaszki się dorwali
Parę dni kolędowali

Rycha wieźlim na odtrucie
A kolędnik w jednym bucie
Na kolędę skoczyl zaraz
I wyżebrał na browara

Rychu cierpiał po kolędzie
szeptał krucho ze mną będzie
Nie pomogła Arizona
Po miesiącu wziął i skonał

A kolędnik czuł się dobrze
I nie przyszedł cham na pogrzeb
To są luje wyćwiczone
Zabrał się za Rycha żonę
REF
Boją żony się kolędy
Można spotkać kawał mendy
Co to robi za Miłosza
Albo tak za Listonosza

Gdy ich mąż dorwie skubany
No to święta przechlapane
Raz kolędnik zaznał jodu
Doprowadził do rozwodu

Wiwat stany wiwat mendy
Ja nie boje się kolędy
No bo razem z kumplem Dzikiem
Też zostałem kolędnikiem

Kolęduję proszę pana
Od wieczora aż do rana
Tylko Dziku kumpel jary
Poszedł chyba chlać browary

tekst i muzyka Bartosz Kalinowski
Bart

  • likes, 1 dislikes

Link to this comment:

Share to:
see all

All Comments (0)

Sign In or Sign Up now to post a comment!
Loading...

Alert icon
0 / 00Unsaved Playlist Return to active list
    1. Your queue is empty. Add videos to your queue using this button:
      or sign in to load a different list.
    Loading...Loading...Saving...
    • Clear all videos from this list
    • Learn more