Antonina Krzysztoń
Lament św. Franciszka
Gdzie się podziałeś Św. Franciszku
Kamracie wilka jaskółki
W jakiej dziś stronie i czyjej chacie
Szukasz schronienia przytułku
Idę na drogę i wypatruję
Podartej twojej kapoty
Mija mnie dumna twarz biskupa
I spada pieniądz złoty
Kiedyś widziano cię nad strumieniem
Kazałeś długo do ryb
Nikt cię nie słuchał tak wiernie
Podniosły łby i ogony
I płyną płyną płyną ławicą
Hosanna cicho śpiewając
Te które ponoć nie mówią
W błękitne łuski ich ciała
Gościniec pusty mętnieje rzeka
Ni psa z kulawą ni człeka
Wróć proszę bardzo Św. Franciszku
Na ciebie bardzo czekam
Idę na drogę i wypatruję
Podartej twojej kapoty
Mija mnie dumna twarz biskupa
I spada pieniądz złoty
...piękne...uwielbiam...
Irka209 4 months ago
Wunderbar i kann es mir bildlich vorstellen das was Antonina beschreibt, sehr schön
steffen011 4 months ago
perłowa łódź
davyjones2231 5 months ago
Kocham tą franciszkańską pieśń Tośki...i Hosannę... ;o)
Dziękuję gorąco.
slowanawietrze 1 year ago
Genialne!!
Ladygosienka 1 year ago
Krzysztoń=cudowne, poruszające, niezwykłe wykonanie
ajaxajaxmp166 1 year ago