Edward Hulewicz
Nie zbuduję sobie domu
Nie zbuduję sobie domu, choć mam stół i szafę
Nie postawię pelargonii, choć parapet znajdę może
Nie ozdobią mojej ściany portrety z welonem
Ni kapa z frędzlami, na podwójnym łożu
Nie zbuduję sobie domu, choć pora po temu
I przechodzę jakieś domy puste i nie moje
Czasem, aby deszcz nie zmoczył, czasem po nadzieję
Wziąć czyjegoś trochę ciepła i wyjść nie we dwoje
Nie zbuduje sobie domu, choć z głupim uporem
Biegnę znów w jakieś ramiona, nie dla mnie sądzone
I rozdaję swoje ciało, chętnie i bez ceny
A obłudne, czułe słowa biorę na obronę
Nie zbuduję sobie domu dużego, małego
Ni zamku, ni chaty, ni tanio, ni drogo
Ni z drewna, ni z cegły, ze szkła, czy z kamienia
Nie zbuduje sobie domu... bo nie mam dla kogo.
Wiersz pochodzi z tomiku "To tylko"
Muzyka : Thao Nguyen Xanh
Zapraszam
http://hulewicz.art.pl/
po przeczytaniu tego wiersza poczulem sie tak , jakby ktos zajrzal w ciemne zakamarki mojej duszy , ktore tak skrzetnie ukrywam przed swiatem i opowiedzial co tam zobaczyl .....
Solarado 3 weeks ago
cudny:(
fubusia85 1 year ago
Bardzo, bardzo piękny i przejmujący wiersz, a Twój klip jest po prostu idealnym odzwierciedleniem tej poezji. Serdecznie pozdrawiam:)********
radamenes07 2 years ago