Cezary Studniak "Encore, jeszcze raz"
Uploader Comments (uciszserce)
Top Comments
-
Mi sie ta interpretacja bardzo podoba... rozumiem że nie musi sie każdemu podobać :P ale mam wrażenie że niektórym sie już nie podoba bo to nie Kaczmarski to straszne trochę :D A wykonanie jest jak dla mnie bardzo mocne i naprawde potrafią przejść ciarki podoba mi sie równie jak orginał
All Comments (137)
-
Kolejny płód wyprodukowany przez grupę wrocławskich pseudoartystów... Sorry, ale to nie ma nic wspólnego ze sztuką. To nie jest żadna interpretacja. To jest płytkie, pozoranckie -- i nie ratuje tego nawet wyjątkowo rzetelne aktorstwo Czarka Studniaka. Winny jest ten, kto to wymyślił -- oraz ten, kto to wyreżyserował. Nie zdziwiłbym się, gdyby maczał w tym palce jakiś ten... no... (15 minut góglania)... Kołakowski -- albo jakiś jego koleżka.
-
Ta piosenka jest dowodem na istnienie Boga.
-
Zgadza się !
-
@uciszserce Czy masz może nagranie całego spektaklu?
-
@Borsukivejn Oczywiście :) ale żaden z nich nie wykonywał tej śpiewki taczając się po scenie? Chyba?
Piszesz zapewne z pokolenia, które mówiąc "w cudzysłowie" musi uczynić ten charakterystyczny gest- uniesione w góre dłonie i zginające się paluszki...? ehh
-
@bacz7 Broń, broń Boże! Jeśli chodzi o interpretację to to jest co najwyżej przejaskrawione, natomiast jego zachowanie, wokal jest jak najbardziej w porządku. Właściwie to jest opowiedziane z pozycji pijaka. Oficera który "swoim poziomem wykracza daleko ponad to, do czego go zmusiło życie." i to go dobija. Dobija tak że chleje na umór. Natomiast wątpię nieco w Twoją interpretację. Temu oficerowi nie brakuje "normalności", on ma jej właśnie za dużo i to go niszczy. finito
-
@uciszserce erhm... można skądś zdobyć cały ten program?
-
@izanoose tylko to nie jest śpiewka Jacka tylko Wysockiego. Kaczmarski też ją przeinaczył
-
@bacz7 "Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczanie do krytyki to nikomu tak... nie podoba się, wiec dlatego z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było – tylko aplauz i zaakceptowanie ..."
On opowiedział to z pozycji żula.
Sendo tego utworu polega na tym, że to obraz oficera, człowieka tęskniącego za normalnym życiem, którego zaznał, ale którego nie doświadcza.
Tu nie chodzi o jakiegoś tam żula.
Dlatego ta interpretacja jest błędna i pomylona.
bacz7 2 years ago
Dlaczego pijany człowiek = żul? To oficerowie się nie upijają? Ja wcale nie odebrałam tej interpretacji jako "żulerskiej", wręcz przeciwnie, jako rozpaczliwy krzyk człowieka, który swoim poziomem wykracza daleko ponad to, do czego go zmusiło życie.
Poza tym przypominam, że reżyser przygotowywał ten spektakl w porozumieniu z Kaczmarskim, który to uczestniczył w próbach i gdyby coś było zupełnie nie po jego linii, na pewno by to prostował.
uciszserce 2 years ago 27