SORRY ZA JAKOŚĆ OBRAZU! Model RC "Jastrząb". W początkowym stadium rozwoju był to szybowiec szkolny. Miał drewniane konstrukcyjne skrzydła oklejone złotą folią ratunkową. Kadłub balsowy wyposażony w 2 serwa standard. Gdy nauczyłem się już latać (po wielu kraksach, szczególnie łamały się uszy skrzydeł) postanowiłem, że Jastrzębia trzeba przebudować. Został on wyposażony w wieżyczkę z silnikiem MVVS 2,5cm3 i duży zbiornik paliwa na 15-minutowe loty. Jastrząb stał się motoszybowcem. Jednak później okazało się, że skrzydła są za słabe. Gdy pierwszy raz w życiu wleciałem modelem w chmurę cumulus, prawe skrzydło nie zniosło przeciążeń - złamało się... Widok zapierał dech w piersi... Wyobraźcie sobie model spadający jak zestrzelony z wysokości chmur. Cudem go odnalazłem na obrzeżach lotniska. Cały był połamany i okaleczony. Po dość długim i mozolnym remoncie model miał nową połówkę skrzydła. Celowo nadałem mu dość archaiczny wygląd (heh moja obsesja na punkcie samolotów z I Wojny Światowej). Cały płat został wzmocniony zastrzałami z linek. Miało to uchronić je przed przeciążeniami. Pamiętam jak śmiesznie drgały po odpaleniu silnika... Niestety pomysł okazał się tylko w części skuteczny. Nadal pozostawał problem zbyt dużej prędkości modelu (nie miałem jeszcze serwa do regulacji obrotów silnika). Model z linkami przelatał może z pół roku do momentu w którym stało się dokładnie to samo co w poprzedniej wielkiej katastrofie. Nie wytrzymały sklejkowe dźwigary i model spadł tym razem z wysokości ok 100m. Wtedy zacząłem myśleć o poważnej przebudowie modelu. Miała się właśnie narodzić najdoskonalsza wersja Jastrzębia. Zbudowałem nowe skrzydła o większej rozpiętości (1,85m) całe ze styropianu. Zostały wzmocnione bardzo mocnymi dźwigarami. Specjalnie zastosowałem bardzo gruby profil (Bruxel 28) by model aż tak się nie rozpędzał. Ale najważniejszym elementem wzmacniającym były nowe zastrzały zrobione z listewek sosnowych. Podczas przebudowy zostały wymienione wszystkie uszkodzone albo zużyte elementy motoszybowca. Oblot nowej wersji można uznać za pełeny sukces. Skrzydła okazały się również niezniszczalne przy ostrzejszych kontaktach z ziemią. Gdy robiłem próby modelu z nurkowaniem (zejście z ok.300m na 10m) przy gwałtownym zaciągnięciu w końcowej fazie, okazało się że nie robi to większego wrażenia na skrzydłach. Owszem, widać było, że fragmenty płata za zastrzałami z elegancją wyginają się ale przeciążenia już ich nie łamały. Kolejna wersja MotoJastrzębia została wyposażona w nowe stateczniki i regulator obrotów (micro serwo w wieżyczce tuż pod silnikiem). Aktualnie MotoJastrząb jest na emeryturze. Stoi wraz z innymi modelami w moim "hangarze". Jednak zajmuje on wyjątkową pozycję między innymi samolotami i szybowcami jako ten "mój pierwszy". Loty odbywa żadziej niż za swojej bużliwej młodości ale wciąż jest sprawny i gotowy do służby. Niech ten film będzie ukoronowaniem jego zasług. Kosntruktor i pilot Krzysztof Płatek (POL6455). Piosenka wykożystana jako podkład dźwiękowy: CHRISSIE HYNDE - State of Independence. Słowa klucze: model modelarstwo lotnicze jastrząb pol6455 krzysztof p krzysiek gliwice aeroklub gliwicki modelbau hawk rc MVVS engine 2,5cm3 rdzeń styropianowy rabka zdrój lot starodawny
ty to sam wszystko zrobiles ten samolot pilot itp ?
Bo jak tak to koks aha i 5/5 jakosc niewazna pls o odpowiedz :) !
TheSzabla18 8 months ago
no modelarze na ogół wszystko sami robią :)
ten film jest stary, jak na niego patrzę to aż mi trochę wstyd, bo moje obcne konstrukcje są lata świetlne do przodu w porównaniu do tego.
No ale to jest taki film "archiwalny"... więc niech będzie już
pol6455 8 months ago