23:48 na zegarze
I pusty kubek przede mną
Tylko czyjś śmiech zza okna
Przypomina mi
Że jest jeszcze życie poza mną
Anteny błyszczą na dachach
Nasłuchują śpiewu nieba
Wiecznie cierpliwe
Życzliwe nawet nam
Drobne liście wierzb
Stukają do moich okien
Próbują zajrzeć mi w serce
W swych ostatnich chwilach
Zanim opadną bezgłośnie
A upał otula wszystkich
Miłość swą przelewa na nas
Ciesząc się dopóki może
Zanim przyjdzie deszcz
Link to this comment:
All Comments (0)