Ślicznie, Maćku! Najbardziej podoba mi się ta powracająca w Twoich recytacjach kaczka, która w momencie kulminacyjnym spada, dając efekt niczym uderzenie w kocioł na zakończenie symfonii. Dzięki Tobie już wiem, czego od zawsze brakowało mi w emblemacie Ripy, przedstawiającym retorykę - kaczki właśnie! Myślę, że odtwarzając schemat inwencyjno-dyspozycyjny Twojej mowy, spadającą kaczkę należy umieścić w topice zakończenia - piękne i nie tak banalne, jak gasnące świece czy bajanie o zmęczeniu!
Mam nadzieje Dominiku, że tego dnia byłeś bardzo chory, to jedyne możliwe wytłumaczenie twoich słów... No chyba, że ci po prostu odbiło albo taki już się urodziłeś...
Ślicznie, Maćku! Najbardziej podoba mi się ta powracająca w Twoich recytacjach kaczka, która w momencie kulminacyjnym spada, dając efekt niczym uderzenie w kocioł na zakończenie symfonii. Dzięki Tobie już wiem, czego od zawsze brakowało mi w emblemacie Ripy, przedstawiającym retorykę - kaczki właśnie! Myślę, że odtwarzając schemat inwencyjno-dyspozycyjny Twojej mowy, spadającą kaczkę należy umieścić w topice zakończenia - piękne i nie tak banalne, jak gasnące świece czy bajanie o zmęczeniu!
DominikAntonik 3 years ago 13
Kochanie...
przydałby Ci się lepszy teletrompter.. No i kaczka samoprzylepna:)
macikowa 3 years ago 3