Tylu ratowników na jednej plaży na Suwalszczyźnie chyba jeszcze nie było. W Starym Folwarku koło Suwałk odbył się dziś festyn z okazji ,,Dnia Ratownika WOPR". Były konkursy, pokazy i podziękowania dla partnerów i przyjaciół suwalskiego WOPR. Ratownicy otrzymali też nowy sprzęt szkoleniowy i wyposażenie ufundowane przez sponsorów. Jak mówi Tadeusz Chmielewski, prezes suwalskiego WOPR-u, ratownicy nie narzekają na brak pracy. Bywało, że w czasie zaledwie trzech godzin musieli ratować z opresji aż pięćdziesięciu kajakarzy. - Spoczywa na nas duża odpowiedzialność. Mamy świadomość, że jesteśmy odpowiedzialni za ludzkie życie- mówi jeden z bardziej doświadczonych ratowników Tomasz Lebioda. Wśród ratowników są też panie. Aleksandra Naumowicz mówi, że wstąpiła w szeregi WOPR-owców, bo chce pomagać ludziom. Z uśmiechem dodaje też, że w gronie tylu przystojnych kolegów czuje się znakomicie. Do suwalskiego WOPR-u należy prawie 550 ratowników. Wakacje to dla nich okres intensywnej pracy. Zabezpieczają 12 najbardziej atrakcyjnych turystycznie akwenów oraz aquapark, pływalnie i spływy kajakowe. Niektórzy ratownicy wyjeżdżają nad morze, by tam strzec bezpieczeństwa plażowiczów.
Link to this comment:
All Comments (0)