W sierpniu 2009 wybraliśmy się z Dębiny w stronę Beskidu Wyspowego i osiągnęliśmy Śnieżnicę (około 1000 m npm). Wędrowaliśmy w górę stokiem narciarskim (ponoć o długości 1400 m). Wyprawa była pełna przygód, niektóre mrożące krew w żyłach. Zaczęliśmy rajd z opóżnieniem ze względu na powódź w Dobczycach, przez które przechodziliśmy. Na górę Grodzisko wspinaliśmy się łupkowym, niezwykle stromymi wąwozem, co sprawiało dość dramatyczne wrażenie, a innych przeżyciach na granicy zdrowia i życia nawet nie wspominam... A jednak - koniki były szczęśliwe, podobnie jak ludzie, wszyscy sprawili się rewelacyjnie, no i okazało się, że można połączyć konie żywe i mechaniczne w jedną fantastyczną przygodę. Uczestnicy - Galop, Hawana, Koks, Maciek jako luzak oraz rower Andree.
super :D
Zapraszam do mnie :P
aniahimba05 2 years ago