Ślub Victora zbliża się wielkimi krokami. Nie jest on jednak szczególnie rozentuzjazmowany tą perspektywą, co więcej wydaje się, iż całe wydarzenie traktuje jak coś w rodzaju własnej egzekucji Jego narzeczona - Victoria robi, co może by poprawić mu humor, jednak bezowocnie. Złe przeczucia Victora ulegają ziszczeniu, co do joty, gdy w dzień ceremonii trafia przez przypadek do ciemnego lasu i, jako typowy totalny fajtłapa budzi umarłą "pannę młodą", która od tej chwili uważa go za swojego przyszłego męża.
super !
Wisienka921 1 year ago
parnassus.xaa.pl
nnn0932 1 year ago
przecież jest napisane na początku..... (sorki) :)
surpionik 1 year ago
co to za piosenka w oryginale? swietna...
surpionik 1 year ago
Ładne:)
kfiatuszek95 1 year ago
Fajne, piosenka mi się podoba :>
chiennyx 2 years ago