Wierszyk napisany przez Artura Andrusa (w garderobie) i przeczytany podczas koncertu (w Centrum Kongresowym Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie) promującego najnowszy krążek Federacji "Dycha w Trójce". W wierszyku musiały się znaleźć wyrazy "rzucone" przez publiczność: szyszka, koziołek, dycha, myszka, rotweiler, Szczebrzeszyn, Lublin, ataman, perła, drabina, berecik, bard, bolero
Talent tego pana jest niezaprzeczalny :)
Pamiętam, że nazajutrz, 23. listopada komentował szeroko na antenie Trójki swój pobyt w Lublinie, prowadząc jak zwykle Akademię Rozrywki.
slawko67 1 year ago