O ile dobrze pamiętam, to pierwszy tekst Agnieszka po prostu sama napisała
do mojej muzyki filmowej. Ta piosenka nazywała się „Pytam zimowych gwiazd". Od tego momentu rozpoczęła się też bliższa znajomość między nami, w związku z czym Agnieszka zaczęła sama przysyłać mi swoje teksty. Spotykaliśmy się niestety raczej sporadycznie.
W zasadzie to ona bywała u mnie wtedy, kiedy miała jakiś interes,
a wiadomo jaki interes można mieć do kompozytora - żeby zagrał coś,
czy przegrał... A w związku z tym, że u mnie był instrument, wiadomo było, że to ona musi do mnie przyjść, a nie odwrotnie. Początkowo przychodziła sama, później z Magdą Umer, ponieważ wymyśliły, że powinienem napisać dla niej kilka piosenek. Spotykaliśmy się więc, żeby popracować nad tymi utworami. Z tego, co pamiętam, to odwiedzały mnie w moim mieszkaniu
na Powiślu na czwartym piętrze, gdzie się biedne wspinały po wysokich schodach. Właśnie tam powstały dwie piosenki „Na strychu w Łomiankach" oraz „Dawne zabawne".
Fragment wspomnień Włodzimierza Nahornego z gazety Fundacji Okularnicy (wysłuchała i spisała Joanna Mikołajewicz).
ta piosenka wpada mi prosto na dno serca. Tam, gdzie malo co ma dostep :-) Brawo Magdo Umer! Cacuszko. Uwielbiam te Pani snuje. Kadeczka.
kadeczka 5 months ago
Piękny, liryczny utwór, trochę żartobliwy, naprawdę cudowny!
MsTess1966 7 months ago