Gdańsk 17. 09. 1999.
Fragment listu Justyny Philipp do kompozytora Piotra Lacherta w odpowiedzi na przysłane pianistce w prezencie nuty jego utworu, "3 Photos de Betty Bee" czyli trzy portrety muzyczne artystki malarki znanej ówcześnie we Włoszech.
Drogi Panie Profesorze,
analizuję w tej chwili drugą część “3 Photos de Betty Bee", czyli drugą fotografię artystki malarki zawartą w Pana muzyce. Tę część poszłam zobaczyć nad morze, na Bulwar w Gdyni. Pięć godzin tam byłam i przyglądałam się odblaskom na wodzie, jej tafli i barwie wody zmieniającej się z upływem czasu.... Zobaczyłam muzykę na własne oczy, w kompletnej ciszy i na bezludziu, jakby oczami artysty, wczułam się całą swoją osobą w rytm wody, w blaski promieni słonecznych na wodzie. "Żyłki" wody widoczne na tafli spokojnej i cichej wtedy głębi morza, to dla mnie szesnastki jako nieustanne biegnące myśli malarki w procesie twórczym . Wczułam się w rytm trioli - postrzegany przeze mnie jako siła życia przetaczającej się powoli wody morskiej - stale, równomiernie płynącej w ruchu nieustannym do przodu i pochłaniającej ląd, w fale, jakby nakładanie się farb na płótnie. Ruch szesnastkowy mogłam zobaczyć przebiegający po tafli morza, jakby leciutkie przesuwanie w przód i w tył tych żyłek wodnych, jakby rozsypane perełki we wszystkich kierunkach, czyli poznawałam życie wewnętrzne wody, która istnieje dalej od brzegu a jeszcze nie biegnie do niego.....
Mogłam zobaczyć harmonię "gry wody" - nieustanne przeplatanie się trioli z czwórkami, jak w Pana utworze, życie i energia zarazem, nieustanny ruch w muzyce... Zaczęłam śpiewać...
Myślałam tam, nad brzegiem morza o ósemkowych akcentach i powiem, że
niezbyt wiedziałam, jak je wydobyć, czy delikatnie, czy ostrzej, jak drapnięcia pędzlem w pracy malarskiej artystki, co sugerowałyby pośpiech w akcie tworzenia. Jak to powinno zabrzmieć? Dotykiem grać czy ostrzej? Nie wiem. Wiem tylko, że ta ruchliwa materia dźwiękowa i aura harmonii, zmieniającej się stale wraz z akcentami tworzy przestrzeń czystą, klarowną, i delikatną jak odblaski na wodzie,. swobodną i naturalną, jak myśli osoby utalentowanej, przy pracy, która się jej pali dosłownie w rękach, pod pędzlem. Ponieważ maluje - tworzy dzieło!
Ja tam byłam i czułam to wszystko, jak Panu teraz opisuję... Jakbym sama była wodą, powietrzem, kolorem i jednocześnie tym wszystkim naraz.
Dziwne to, ale prawdziwe.
Było zupełnie pusto... tylko leciutki wiatr i... stary rybak w oddali.
Pozdrawiam
Justyna
HAPPY VALENTINE'S DAY !!!
JustynaPhilipp 1 year ago
precioso
leoncioviolin 1 year ago
@leoncioviolin Thanks
JustynaPhilipp 1 year ago
Śliczne! Dobrze, że można odtworzyć ponownie i słuchać w nieskończoność...jestem bardzo wzruszona przepiękną muzyką...fragment listu jest doskonalym uzupełnieniem wideoklipu, dodatkowo "podgrzewa" nastrój...gratuluję!
modraczek1 1 year ago
@modraczek1 Dziękuję serdecznie !
JustynaPhilipp 1 year ago
Piękna interpretacja muzyczna.Można słuchać też z zamkniętymi oczami.Dziękuję.
mian2008ami 1 year ago
@mian2008ami Dziękuję bardzo !!
JustynaPhilipp 1 year ago