Poranna kawa, sny poszły w kąt Ból duszy niepojęty Serce rozedrgane Tobą, Z całych sił czeka Patrzę w niebo, czekam jak zraniony ptak Czekam na ukojenia cud Poranna kawa i łzy Cud ma zapach Twoich włosów Kolor twych oczu Bicie tego serca Barwę twego głosu Zdobywasz świat, a ja marne łzy Spowiadam się trawom, nie umiem błyszczeć już Poranna kawa, sny poszły w kąt Ból duszy niepojęty Serce rozedrgane tobą, Z całych sił czekam Patrzę w niebo, czekam Jak zraniony ptak Czekam na ukojenia cud (...)
Zdobywasz świat, a ja marne łzy.Spowiadam się trawom, nie umiem błyszczeć już.
naimadkeczeb 2 months ago
Ładnie :)
nobodyforyou88 5 months ago
(...)
A ja piję kawę przy dźwiękach miłości, miłości przegranej
A ja w torbie sentymentów sto w duszy tańczy smutny ptak no i pachnie Tobą…
wszystkiemisiesa 5 months ago
wszystkiemisiesa 5 months ago
Gdyby głos potrafił błyszczeć...
straciłabym wzrok,oślepiona blaskiem Twojego głosu.
Serdecznie pozdrawiam.
Małgosia.
abcdmoag 5 months ago
"Słońce obudziło mnie zaglądając przez okno...
Nowy dzień... to co było wczoraj, minęło...
Co przyniesie?
Nie wiem, ale wierzę...
Łagodny wiatr kołysze firankę...
otula moje ciało...
Cisza i tylko cichy świergot ptaków...
i czarna, poranna kawa...
raj..."
graszka1957 5 months ago