Re: The almost-Christian (Prawie-chrześcijanin)
Uploader Comments (JanoffPoland)
Video Responses
All Comments (12)
-
what?
-
My katolicy wierzymy w Jezusa Chrystusa i wiemy że ŁASKĄ JESTEŚMY ZBAWIENI PRZEZ WIARĘ i nie od nas to pochodzi lecz jest to dar Boży. PRZYJĘLiŚMY więc zrozumcie protestanci że MY TO WIEMY. Piszę to z niecierpliwością, bo już mnie irytuje ciągłe tłumaczenie że "ale ja wierzę w to co próbujesz mi wyperswadować, nie musisz wywarzać otwartych drzwi" Poza tym darzę protestantów braterską miłością.
-
MY KATOLICY WIEMY, że zbawienie jest z łaski przez wiarę, nie zaś z uczynków. Chodzi o to że to samo w naszym Piśmie Świętym piszą i to samo księża gadają na ambonie i tego samego uczymy się. A niektórzy mają takie nastawieni że my ciemni katolicy nie wiemy o tym i trzeba nas oświecić, że ŁASKĄ JESTEŚMY ZBAWIENI PRZEZ WIARĘ, - Kościół Katolicki potwierdza - PRZYJĘLIŚMY! JARZYMY, CZAIMY :)
-
W takim razie widocznie nie jestem do końca zorientowany w prozelizatorskich praktykach protestantów. Natomiast z pełną świadomością mogę stwierdzić że niema to dla mnie większego znaczenia, bo Duch Święty wylewa się na tych co Go o to proszą i to niezależnie od denominacji.
-
Sama piosenka, dla osoby nie do końca zorientowanej w prozelizatorskich praktykach protestantów, rzeczywiście może nie wzbudzać podejrzeń.
Ja po pewnych przejściach jestem jednak na takie treści wrażliwy.
Utwór może i nawołuje do relacji z Bogiem, ale przy okazji przemyca antykatolickie slogany, na co w ewangelizacji nie ma miejsca.
-
"katol" ukuły środowiska antyklerykalne.
W pozawirtualnych relacjach mam do tego dystans, jednak jeśli się je zestawia z pełną nazwą "protestant" to uderza jakaś nierównowaga.
-
Nie pomyślałem że słowo "katol" jest obraźliwe, dla mnie ma raczej przyjacielski nieco zabawny, ale pozytywny wydźwięk. Przepraszam więc za moją nierozwagę.
Ja również jestem z wyznania Rzymsko katolickiego.
Tak naprawdę zdziwiło mnie co widzisz złego w tej piosence. Można się czepiać że pewnie była stworzona w kościele protestanckim, a nie o to przecież chodzi. Utwór ten nawołuje do prawdziwej żywej relacji z Bogiem która jest jedyną podstawą zbawienia.
-
Cóż, nie spodziewałem się, że to słowo będzie dla kogoś trudne.
A tak na poważnie to załap najpierw, że jeśli chcesz prowadzić poważną dyskusję, wypada obie strony traktować chociażby z należytym szacunkiem. A nie na początku interlokutora obdarzać pejoratywnym brzmieniem nazwy jego wyznania. Zaiste, bardzo chrześcijańskie. Pewnie mam do czynienia z protestantem?
Jestem katolikiem. Rzymskim katolikiem.
Pozdrawiam
-
i Co myślisz że jak użyłeś trudnego słowa to jesteś fajny?
a tak na poważnie bo nie załapałem jesteś katolem czy protestantem panie sivisD?
-
Powiedz, czy w Twoim Kościele podczas nabożeństw wyznaje się wspólnie starożytne credo?
Powiedz, któremu Kościołowi błędnie zarzucacie, iż nie naucza, że do zbawienia potrzebna jest wiara a tylko uczynki?
Może jakiemuś z tysięcy protestanckich? ;]
Nie dostrzegasz w piosence wymogu uznawania sztandarowych protestanckich postulatów, takich jak "Sola fide" czy "sola gratia"?
I ta ostatnia zwrotka, nawołująca do porzucenia religii...
To nie jest ewangelizacja, tylko prozelityzm.
Heh, znów ten obrzydliwy prozelityzm.
Przykre, że ludzie nazywający się chrześcijanami nie dostrzegają grzechu w chociażby manipulowaniu obrazem Kościoła katolickiego.
A może ktoś ich oszukał, że taka jest prawda?
Coś może usprawiedliwić tę ignorancję?
sivisDawid 2 years ago
Chyba nie zrozumiałeś piosenki drogi Sivisie. Możesz napisać o co ci chodzi? Bo z twojego oburzenia nie wynika nic. Piszesz o Kościele katolickim, a w piosence nie ma o nim ani słowa. Czyżby uprzedzenia?
Smutne, że posługujesz się światowymi zamiennikami, ewangelizację nazywając prozelityzmem. Co ci się nie podoba w piosence? Co jest w niej nie tak z punktu widzenia chrześcijanina?
JanoffPoland 2 years ago