Na początku września znaleźliśmy kilka trupio bladych pustych kartek i tak powstała ta piosenka. Pamietajcie:
"Gdy zostanie po tobie pusta kartka - to biała śmierć..."
Tekst piosenki:
1. Widziałem cię, jak idziesz i kopiesz kamyki,
cóż tam musiało dziać się pod burzą twoich loków!
Co stało się, że wkraczasz na nieznane chodniki,
a nieprzebyty mrok dotrzymuje ci kroku?
2. Kolejne świtu święto otwiera twe powieki
pomalowane zwykle szaro-czarnym tuszem,
na bladych twych policzkach pojawiają się wypieki,
gdy grawitacja książek przyciąga twoją duszę.
3. Rutynowo dorzucasz do makulatury
zaległą przeoczoną kartkę z kalendarza,
jeden bilet na ósemkę, pognieciony, który
nie zapada w pamięć, bo to co dzień się wydarza.
4. Beznamiętny dzień jednostajnie spędzony
na czytaniu kartek i wertowaniu stron.
Nie powiem, że oczekiwałem wczoraj z twojej strony
że zamienisz zimne słowa na cieplejszy ton.
5. Łabędzie z origami pływajce w misce
czują, jak twe łzy podnoszą poziom wody.
One służą pocieszeniem swej pięknej towarzyszce,
gdy błyszczy w słabym świetle ich papier kredowy.
6. Czasem w długie noce czekasz samotnie,
aż przez uchylone okno wpadnie trochę życia
i głaszczesz biedronki chodzące po oknie,
błyszczą się ich kropki w świetle księżyca.
7. Żyjesz życiem bohaterów stworzonych na kartce,
widzisz ich i reagujesz śmiechem na ich żarty,
lecz gdy widzę cię wieczorem, siedzisz sama na huśtawce
i płaczesz, bo postacie z kartki nie powstaną z martwych.
8. Przerażona doklejasz do swego pammiętnika
trzydziesty drugi dzień, by zachować jeszcze lipiec.
Szukasz czasu, co znika, twojego przeciwnika,
czy opamiętasz się, nim minie lato i życie?
9. Aż tej pamiętnej, ciepłej, sierpniowej nocy
piorun stracił swoje zmysły, uderzając w ziemię,
i spłonęły twoje książki, a ich zapach czarujący
unosił się, gdy uszło twe niewinne istnienie...
10. A ja ostrzegałem cię, że żaden bóg
nie podpisze in blanco twojego życiorysu,
także żaden zbawiciel, nawet, gdyby mógł.
"Jakie życie, taka śmierć", mówi prawo przysłów.
11. Twe papierowe dziedzictwo przechowuję, moja śliczna:
kartkę z twym numerem i życiorys twój podarty.
No i kto by się spodziewał, że trzydziesty drugi lipca
to był dzień, gdy w twoim pamiętniku skończyły się kartki?
12. Teraz z twoich notatek sporządzonych tak genialnie
uczę się, choć chwile te tak szybko uciekają.
A wredne aniołki uśmiechają się figlarnie
i, siedząc na wskazówce zegara, śpiewają:
Pam pam pam pam pa-ra-da ra-dam pam pam pam pa
Pa-ra-da ra-dam pam pam pam pa...
pusta kartka to biała śmierć...
pusta kartka to biała śmierć...
Chyba lepiej było pomyśleć wtedy
i po raz pierwszy zakocha się.
Dlaczego nie chciałaś mi uwierzyć,
że pusta kartka to biała śmierć?!
Zespół JesieńWrzesień dziękuje gorąco swoim pierwszym fanom: Amelce, Weronice i ew. Michałowi. :)
ŻAL
ENIU153 5 months ago