http://tymochowicz.net
Dzięki pojęciu "układ odniesienia" wiemy, że nie ma bezwzględnych wielkości. Istnieją w przyrodzie wielkości, które są zależne od układu odniesienia. W Psychologii możemy mówić o dwóch takich układach: obserwatora zewnętrznego i obserwatora wewnętrznego. Niestety wielu psychologów popełnia tu błąd mieszając oba te układy.
Żeby inni postrzegali nas jako asertywnych musimy zachowywać się asertywnie, a więc musi tu zajść jakaś przemiana osobista. Żeby wizerunek osoby był OK, jego nastawienie psychiczne musi być OK. Przecież to właśnie od pozbycia się leków i fobii należy zacząć budowanie własnego wizerunku. Potem należy posiąść wiedzę jak wpływać na innych. Ale self-control jest ważne, co zdaje się ignorować pan T.
abrak1234 2 years ago
Nie dałam się przekonać, moim zdaniem nic nie zastąpi bycia autentycznym. Docelowo aktor wygra, ale ostatecznie może więcej stracić, choćby finalnie na długotrwałą psychoterapię. Zawsze istnieje ryzyko, że zagubimy się w tym, co jest wizerunkiem, a czym my jesteśmy, ryzykujemy "wsypaniem się" na każdym kroku, do tego życiem w pewnym napięciu i wysiłku, w razie wpadki uratą szacunku znajomych, ludzi a wreszcie samego siebie.
Sydnej10 2 years ago
Nie zgadzam się. Wystarczy trochę wyobraźni i już możemy wczuć się w myślenie klienta zdystansowanego i nieufnego, a nawet całkowicie nieprzekonanego i wyłapać sytuacje, na które należy zwrócić szczególną uwagę.
Sydnej10 2 years ago