tak sie koncza walentynki z marianem: po clubbingu w zamojskich klubach gdzie w jednym byla szamotanina z ochraniaczem a w nastepnym piwo sie wylalo na mnie . . . a dziewczyny robily duzooo miejsca na parkiecie dookola wybralismy sie do klubu rozpacz zeby sie dobic i znieczulic totalnie. maniek to juz zreszta byl troche zrobionyjak widac
Link to this comment:
All Comments (0)