Dziękowali za szczęśliwe łowy i opiekę przez cały rok. Łowczy z Koła Łowieckiego w Zebrzydowicach obchodzili w sobotę, kilka dni po właściwym dniu - święto swojego patrona.
Było polowanie, uroczysta msza święta i odznaczenia. Nie zabrakło głośnych strzałów i myśliwskiego bigosu. Prosimy o opiekę św. Huberta mówią łowczy i ile wyjść tyle szczęśliwych powrotów z lasu.
Myślistwo jest na końcu w pierwszej kolejności my dbamy o przyrodę i zwierzynę dodaje Eugeniusz Pająk łowczy z Zebrzydowic.
A pozdrawiano się myśliwskim zawołaniem - Darz Bór!
Jan Bacza
Link to this comment:
All Comments (1)