Jedna flaszka, druga flaszka
i też trzecia, kurde bele, leci
Dom stoi zupełnie pusty nocą
kurzą się dookoła rupiecie
Wracamy chwiejnym krokiem
po okrążeniu nad ranem
Po schodach na piechotę
raczej rady nie damy
Wyjechali na wakacje
wszyscy nasi podopieczni
Gdy nie ma dzieci w domu
to jesteśmy niegrzeczni
Wyjechali na wakacje
wszyscy nasi podopieczni
Gdy nie ma w domu dzieci
to jesteśmy niegrzeczni
Trasa bardzo dobrze znana
od jednego baru do baru
Poznaje się tych albo owych
i mamy troszeczkę kataru
Jeśli wiesz o czym ja mówię.
Natomiast zupełnym rankiem
Wychylam patrząc tępo
ostatnią bez gazu szklankę, he!
Wyjechali na wakacje
wszyscy nasi podopieczni
Gdy nie ma w domu dzieci,
to jesteśmy niegrzeczni
Wyjechali na wakacje
wszyscy nasi podopieczni
Gdy nie ma w domu dzieci
to jesteśmy niegrzeczni
Jeszcze kilka dni i nocy,
i wszystko wróci do normy
Będziemy zorganizowani i poważni,
uczesani i przezorni
Jednak jeszcze dzisiaj i jutro,
pojutrze i popojutrze
Pozwól nocy kochana,
życiu nosa utrzeć
Wyjechali na wakacje
wszyscy nasi podopieczni
Gdy nie ma w domu dzieci
to jesteśmy niegrzeczni
Wyjechali na wakacje
wszyscy nasi podopieczni
Gdy nie ma w domu dzieci
to jesteśmy niegrzeczni
Tak, wyjechali na wakacje
wszyscy nasi podopieczni
Gdy nie ma w domu dzieci
to jesteśmy niegrzeczni
Wyjechali na wakacje
wszyscy nasi podopieczni
Gdy nie ma w domu dzieci
to jesteśmy niegrzeczni.
fajna jest ta piosenka :) lapki w gore jesli tak tez sadzicie :)) ;))
DJweronika 1 week ago
SUPERMUTANTY
Jankovek 2 weeks ago