nie zawsze wszystko się udaje, są lepsze i gorsze dni zarówno psa jak i przewodnika, musi być dyspozycja dnia, tym razem moje oczekiwania w stosunku do Pasji były zbyt wygórowane, ścieżka 24-godzinna była dla niej za trudna, choć miała momenty kiedy ten sztuczny trop trzymała, nagrodą na końcu ścieżki farbowej (nie została ona w pełni zaliczona) była dzicza rapeta, która oprócz butelki farby posłużyła do założenia tego sztucznego tropu, bardzo ważną rzeczą jest ta końcowa zdobycz - wtedy pies wie, że nie idzie tylko tak sobie po tropie ale że na końcu coś na niego czeka interesującego
Link to this comment:
All Comments (0)