Wyjaśniam: Kolega Bartek jadł sobie spokojnie obiad, kiedy ja bawiłem się aparatem. Nie spodobało mu się to więc zaczął się wygłupiać widelcami a ja pstrykałem zdjęcia. Przeglądając te zdjęcia w domu uznałem, że przedstawił historię pierwszych ludzi za pomocą widelców i cytryn, a on zagrał rolę Boga. Ja znam Bartka, poważnego faceta, który potrafi się wyluzować i dlatego mi się ten filmik bardzo podoba. Kropka.
Link to this comment:
All Comments (0)