PIEŚŃ KONFEDERATÓW BARSKICH
„Pieśń konfederatów barskich" Juliusza Słowackiego z dramatu "Ksiądz Marek" zrobiła w obozach dla internowanych wielką karierę. Zdaje się, że pierwszy zaśpiewał ją Łowicz /obóz w Łowiczu czynny był od grudnia 81 do lipca 82/.
Nigdy z królami nie będziem w aliansach,
Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi
Bo u Chrystusa my na ordynansach
Słudzy Maryi!
Więc choć się lęka świat i zadrży słońce,
Chociaż się chmury i morza nąsrożą;
Choćby na smokach wojska latające
Nas nie zatrwożą!
Bóg naszych ojców i dziś jest nad nami!
Więc nie dopuści upaść żadnej klęsce.
Wszak póki On był z naszymi ojcami.
Byli zwycięzce!
Więc nie wpadniemy w żadną wilczą jamę.
Nie uklękniemy przed mocarzy władzą;
Wiedząc, że nawet grobowce nas same
Bogu oddadzą.
Ze skowronkami wstaliśmy do pracy
I spać pójdziemy o wieczornej zorzy;
Ale w grobowcach my jeszcze żołdacy
I hufiec Boży.
Bo kto zaufał Chrystusowi Panu
I szedł na święte kraju werbowanie,
Ten de profundis z ciemnego kurhanu,
Na trąbę wstanie.
Bóg jest ucieczką i obroną naszą!
Póki On z nami, całe piekła pękną!
Ani ogniste smoki nas ustraszą
Ani ulękną.
Nie złamie nas głód, ni żaden frasunek.
Ani zhołdują żadne świata hołdy:
Bo na Chrystusa my poszli werbunek
Na jego żołdy.
Piękna pieśń. Dziękuję za umieszczenie na YT
robertgorgon 1 year ago