Budowa Anety i Krzysztofa to sztuka poruszania się między transzami kredytów. Pierwszą pożyczkę zaciągnęli na kupno działki. W 2001 roku było to 18 tys. zł potrzebne na własne 1000 m².
Pierwszy wpis w dzienniku budowy otrzymali kilka miesięcy później. Drugi prawie dwa lata później, ponieważ budowa stanęła z braku środków. Kiedy poprawiła się ich sytuacja zawodowa, zaciągnęli kredyt na całą inwestycję i tym sposobem wprowadzili się półtora roku później.
@AnetkaL1 co racja to racja a twoja jest święta na nie szczęście.
ministertornister 3 months ago
sebolsain1: typowe polskie podejscie: komus sie udalo to mu teraz dowalimy... zazdroscisz, czy jak? Moze u Ciebie sciany zlotem ociekaja. Ja w swoim domu czuje sie bardzo dobrze. Skromnie, ale u siebie. Wszystko powoli sie zrobi. Zaloze sie, ze nawet tyle nie masz.
AnetkaL1 1 year ago
Za duży, Teraz wykończ kolejen 500 000 no chyba, że ma być bida jak w tym domu. Ogrzewanie gazem o.0 tanio nie będzie.
sebolsain 1 year ago