Konfesjonał - Jacek Kaczmarski
Top Comments
All Comments (10)
-
@Goury1 Jacek Kaczmarski do ostatnich chwil swojego życia zmagał się z niewiarą. Przyjął chrzest na kilka godzin przed śmiercią.
-
Może i był ateistą, ale tym bardziej poruszające jest to, że w tej pieśni przeprowadził przepiękną rozmowę z Bogiem. Ściska za gardło!
-
Bullshit. Był jedynie wspaniałym peotą. Jako człowiek był podobno gnojem jakich mało.
-
CZŁOWIEK O OTWARTYM UMYŚLE , I WIELKIM SERCU .PO PROSTU POETA BEZ CZASOWE TEKSTY I MĄDROŚĆ .
-
Ten artysta, który jako ateista kpił z Kościoła, jednocześnie w swoich balladach kpił z wydumanego antysemityzmu Polaków, by gdy dowiedział się o bliskiej śmierci powrócić z Australii do wyszydzanego "ciemnogrodu polskiego" aby zbierać środki na leczenie, a w końcu pojednać z Panem Bogiem. Mamy nadzieję, że otrzymał przebaczenie, tak jak syn marnotrawny od kochającego ojca
Dodam jeszcze kilka zdań. Ktoś może oczywiście powiedzieć, że tę spowiedź Jacek kieruje przede wszystkim do siebie samego i do ludzi.... ale myślę, że jednak też trochę do Boga. Swoją drogą, nawet jako ateista/agnostyk czasem się lubił z Bogiem czubić. Bardzo to u niego cenię. Niezwykły, wielki artysta.
Goury1 11 months ago 4
Kaczmarski nie kpił z Kościoła, tylko z klerykalizmu i nietolerancyjnego zabobonu.
Ten tzw. "wydumany" antysemityzm odczuł sam Kaczmarski na własnej skórze- nie oznacza to wszakże, że JK uważal wszystkich Polaków za antysemitów - po prostu wiedział, że taki nurt też istnieje.
I w końcu - o tym rzekomym pojednaniu wie jedynie garstka osób i żadna z nich nie wypowiada się na ten temat tak kategorycznie jak Ty.
Więc łaskawie zamilknij ;)
darthbolshevik 1 year ago 2