NICOLAS VANIER, podróżnik i pasjonat wyruszył na kolejną wyprawę. Jej cel: przemierzenie Syberii ze wschodu na zachód. W drodze z jeziora Bajkał na Plac Czerwony w Moskwie jedynym środkiem lokomocji śmiałka był psi zaprzęg.
Vanier do pokonania miał ponad osiem tysięcy kilometrów, głównie w gęstej tajdze i tundrze, przy rekordowo niskiej temperaturze. Po drodze jednak czekały na niego szczególne "atrakcje" - spotkanie z nietuzinkowymi tubylcami, zapierające dech w piersiach pejzaże i majestatyczna dziewicza przyroda. Z drugiej zaś strony obserwował niszczycielski wpływ człowieka - fatalne skutki zmian klimatycznych i deforestacji syberyjskich lasów.
Ekspedycja udokumentowana filmem "Syberyjska odyseja" jest nie tylko wielkim wyczynem człowieka i jego drużyny dziesięciu psów. To także kronika ziszczonego snu i epicka oda do nieujarzmionej natury.
www.planete.pl
niesamowita przygoda! ja chcialbym przynajmniej zobaczyc kiedys Bajkal.
79reynevan 1 month ago
szacunek...chociaż nie lubię tych psów..:) jestem wielkim fanem jagdterierów. pozdrawiam!:)
seboknieja 2 months ago