Nasz półroczny Szymek z Tatusiem na basenie. Miał na sobie swoją grzejącą piankę, dzięki której mógł się sam utrzymać na wodzie a inne dzieci musiały być trzymane i za główkę i za pupę:) Dodatkowo mogliśmy się bawić dużo dłużej bo dzięki niej nie marzł :)
Link to this comment:
All Comments (0)