Przed lustrem staję i myślę czy jest jego druga strona
ZetGieKaeNeMPe, proste, Onar
Zrozumiałeś to wspaniale, ale jedno małe ale
Zatrzymaj się, pomyśl
Nie zapierdalaj dalej
Daj sobie chwile na refleksje
Wiem, że możesz mieć obiekcje
Jasne, jasne
Życie daje Ci najlepsze lekcje
Niekoniecznie musisz z nich coś wynieść
Śmiejesz się ze mnie?
To dokładnie przypatrz się skurwysynie
Przypatrz się dokładnie
Przypatrz, naprawdę z bliska
Bloki, ulice, bramy, kamiennice i boiska
Przypatrz się, bo naprawdę warto
Kto gra jaką kartą
Powiedz mi, na kim jaki wpływ wywarto
Wpadasz w bagno, zależy jaki jesteś
Bo niezbadane ludzkie szlaki
Pomyśl, gapisz się na to każdego dnia
Boisz się, odczuwasz lęk, odczuwasz strach
Uważasz, że ta gra ma już przesądzony wynik?
Widocznie tak musi być, po co się dziwisz
No po co?
Twoje zdziwienie przecież nic nie zmieni
Właśnie o tym cały czas mówię
Powoli kleisz?
Mówię
Po drugiej stronie lustra tam wszyscy pięknie uśmiechnięci
A tu płacz i spierzchnięte usta
Chcesz być dobry to się ustaw
Wypaczone gusta bolą
Jedni kończą z sobą, a inni żyć wolą
Choć nie zawsze mogą
Chwila moment
I brak tych na ile strzałów, to nie gra roli
Bo i tak sprawa zamknięta, bo i tak już go nie ma
I tak już go nie ma
Ref.
Przed lustrem staję i myślę czy jest jego druga strona
Przypatrz się, bo naprawdę warto, Onar
Przed lustrem staję i myślę czy jest jego druga strona
Może kiedyś ją odnajdę, Onar
Przed lustrem staję i myślę czy jest jego druga strona
To rymuje zwykły chłopak, Onar
Przed lustrem staję i myślę czy jest jego druga strona
O-nar, O-nar-nar-nar, O-Onar
Ty też chciałbyś znaleźć to wspaniałe miejsce
Tą drugą stronę?
Ja bym bardzo chciał, ale nie mogę
Może kiedyś ją odnajdę, to wszystko będzie fajne
Dopracowane, bez wad, po prostu genialne
Po prostu super, człowieku bez najmniejszej skazy
Taki świat, taki świat mi się marzy
Gdzie nie ma chorób, skurwysyństwa, nienawiści, biedy
Czy znajdę drugą stronę, jeśli tak to kiedy?
No kiedy, ciekawe kiedy nie będzie tego co jest złe
Tego co po prostu nie pasuje
Albo po prostu tego co jest normalne i codzienne
Tego co jest w każdym z nas
W Tobie, w nas, we mnie
Ciekawe jak długo tak będzie
Jak długo tak będzie...
Ciekawe, czy naprawdę zdajesz sobie sprawę
Że w życiu nie chodzi tylko o dobrą zabawę
Popatrz, rozejrzyj się, rozejrzyj się i popatrz
To rymuje zwykły chłopak
Uważaj żebyś się w nic nie wkopał
Nowa, boisz się
Zwykłe uczucie, norma
Każdy z tej samej gliny, każdy ta sama forma
Dobra, ale dlaczego tak wewnętrznie różni?
Niektórych rzeczy nie można robić za wcześnie
A z innymi się spóźnić
Bluźnisz, wkurwiasz się, gadasz coś pod nosem?
Zachrypnięte gardło będzie dawać rap tylko zachrypniętym głosem
Bo kocha to robić i robić to musi
Wyluzuj się, z każdym dniem się uczysz
Do swoich zawsze wrócisz, jeśli masz ich
I jesteście siebie warci, to ich szanuj, kochaj
Bo jak człowiek człowiekem gardzi to może go stracić bardzo łatwo
Ja znam to, ty znasz to
Nie zaprzeczysz faktom
dobry numer!
100dolnia 6 months ago 20
@warszawskimylfon
Mordaa. "Nie pasuje? -Nie -To WYPIER**LAJ"
epsknaps 6 months ago 15