17 grudnia 2010, Łódź, zajezdnia Helenówek. Na linii 46/10 jechał wagon #14, ale gruchnęły mu hamulce za placem Pamięci Narodowej. Motorniczy zjechał na zajezdnię, wysadzając ludzi na przystanku i jednocześnie mówiąc, że z zajezdni będzie podstawiony wagon. Oczywiście nie obyło się bez rzucania obelgami w stronę MPK (co ma MPK do tego?) i motorniczego. Mimo tego, tłum podążył w stronę toru wyjazdowego w stronę Zgierza. Po kilku minutach czekania tłum zaczął się niecierpliwić, nieliczni próbowali dobić się na dyspozytornię celem wyjaśnienia zamieszania- bezskutecznie. Za chwilę przed zajezdnię wyskoczył dyspozytor i zakomunikował, że zaraz od Łodzi przyjedzie kolejny 46, nalegając na opuszczenie terenu zajezdni. Jednocześnie zaprzeczył, że zaraz w stronę Zgierza pojedzie tramwaj, mówiąc że firma nie ma obecnie sprawnych wagonów w rezerwie. Ludzie, rzucając nadal kurwami, podreptali z powrotem na przystanek. Za chwilę, ku zaskoczeniu dyspozytora, został podstawiony sprawny wagon (#149). Niektórzy zauważyli i się wrócili. Dalszy ciąg historii przedstawia filmik. Ostatnie ujęcie przedstawia widok na przystanek Proboszczewice II w Zgierzu
Bareja miałby gotowy scenariusz...Teksty prawie jak w "Misiu" :)
ThePeters9 9 months ago
A to Polska....właśnie :?
Problemy komunikacyjne są takie same w całej Polsce :] No przecież na logikę, co jest winny motorniczy czy Przedsiębiorstwo jak się tramwaj rozwali. A ludzie, jak to ludzie - nie ważne, że człowiek niewinny i tak na niego nawyzywają :? Zero cierpliwości, zero zrozumienia, a z mojej strony wstyd za taki naród :?
Pozdrawiam
mikrus8 1 year ago