Jean Michel Jarre - Wrocław 14.11.2010 HD + notka

Loading...

Sign in or sign up now!
Alert icon
Upgrade to the latest Flash Player for improved playback performance. Upgrade now or more info.
9,384
Loading...
Alert icon
Sign in or sign up now!
Alert icon

Uploaded by on Nov 15, 2010

Rewelacyjny koncert J.M. Jarre we Wrocławiu!
JMJ fenomenalny, akustyka fenomenalna, repertuar fenomanalny.

Jednak muszę uwzględnić kilka innych aspektów.

Miejsce miałam w 2 rzędzie, sektor A1, czyli pod samą sceną. I o tym chcę napisać, ale od początku.

Firma ochroniarska FOSA - czepiała się wszystkiego, a to czy jakiś aparat, a to czy mogę trobę sprawdzić, a to napój za duży. Wszędzie ich pełno było. Po czym na hali można było zobaczyć osoby (oczywiście nie z prasy) z aparatami z wymienną optyką, czyli z aparatami profesjonalnymi. Ochrona tego "nie widziała" (w końcu sami ich wpuścili, a podobno dokładność ich pracy jest niepodważalna).

Pomijając ten fakt, przechodzę do meritum sprawy. Rząd 2 znajdował się bardzo blisko sceny. W rzędzie 5 (+/- 1) miejsca miały, proszę wybaczyć określenie, totalne idiotki ze smyczami J.M. Jarre (do tego wcale nie młode). Od początku latały, pstrykały sobie fotki (ledwo obsługując prosty aparat). OK, niech robią, dlaczego nie. Początek koncertu, pierwsze 2, 3 utwory panie te już oczywiście stały w środku przejścia - zasłaniając widok w dalszych rzędach. I tak aż do pewnego momentu, stopniowo zbliżając się do sceny, podczas Rendez Vous IV pobiegły jak szalone pod samą scenę a za nimi cała, gigantyczna fala osób, nawet z najdalszych rzędów hali. Tak więc będąc w odległości 2m od sceny, przed nami stała i skakała cała banda "fanów" wywijająca wszystkim czym się dało, łącznie z jakimiś szalikami. Nie było mowy, żeby siedzieć, bo nie widziało się totalnie nic (poza sprzętem zawieszonym nad sceną).

Moja reakcja była natychmiastowa. Udaję się do najbliższego ochroniarza. Pytam, czy widzi co się dzieje, i czy można z tym coś zrobić. Pan ochroniarz odpowiada, że miał informację od managera JMJ, iż tak może być. No to ja poproszę z managerem. Więc rzecz jasna, pan ochroniarz już innym tonem, a sprawę przekazał kolejnemu ochroniarzowi. Ten z kolei pobiegał, popytał i stwierdził, że nic nie może zrobić. To ja poproszę z szefem ochrony. Więc pan ochroniarz zadał kilka pytań, czy JMJ zachęcił do przejścia pod scenę. Oczywiście nie. Bylismy na koncertach w Warszawie, Wrocławiu, Katowicach, teraz ponownie we Wrocławiu i za każdym razem ochrona zawracała tłum przy scenie. Zrobiliśmy taką awanturę, że po niespełna 3 minutach nie było nikogo pod sceną. Dało się? Dało. Czekaliśmy, kiedy wrócą. Oczywiście wrócili po jakimś czasie, nie zważając na to, że ochrona już ich raz odsuwała. Ochrona, prócz tego, że podeszła, tym razem już nic nie zrobiła. Więc ostatnie 25 minut koncertu - na stojąco - a i tak ledwo cokolwiek widząc.

Ochrona - DNO. Ludzie - jeszcze większe DNO.
LITOŚCI! Chamstwo i prostactwo w tym kraju przechodzi wszelkie możliwe zasady podstawowej logiki.

Dzieci w pierwszym rzędzie nie widziały nic, pan niedaleko nas na wózku inwalidzkim również...

Ale cóż - na samym forum JM Jarre piszą osoby, który utrzymują, że pewnie zasłoniły innym, ale "mają to w nosie"... Ktoś, kto ponad pół roku wczesniej polował na jak najlepsze miejsce, okazuje się, że ma najgorsze.

Kup sobie bilet z przodu, zapłać za niego odpowiednio więcej i się baw! Nie rozumiem, jak oscentacyjnie można stanąć komuś przed twarzą wystawiając mu swoją szanowną D...!!! I nie zwracać na nic uwagi!

Oto Polacy właśnie - patrz na moją D..., bo ja wszystko i wszystkich tam mam!

Category:

Music

Tags:

License:

Standard YouTube License

  • likes, 1 dislikes

All Comments

Adding comments has been disabled for this video.

Alert icon
0 / 00Unsaved Playlist Return to active list
    1. Your queue is empty. Add videos to your queue using this button:
      or sign in to load a different list.
    Loading...Loading...Saving...
    • Clear all videos from this list
    • Learn more