A my nie chcemy uciekać stąd
Top Comments
Video Responses
All Comments (497)
-
@pawell190 No dokładnie, ważne kim jesteś i jak żyjesz. Co z tego, ze ktoś będzie w Polsce, nie oznacza, że dobrze z tego skorzysta.
Też bym wolał być w Polsce niż na uchodźtwie.
-
@FuseBit Mi nie chodziło o wstyd czy Jacka jako uciekiniera, Nie wstydził się wyjazdu i pracy w RWE to prawda. Ale jednak kiedyś wypowiedział się że wolałby być tutaj być razem z Narodem. Tylko że o tym mówił już pod koniec lat 90. Ale byśmy już całkowicie się dogadali był Kosmopolakiem i dużo mniejsze miało znaczenie gdzie jesteś a bardziej kim i jaki jesteś. :) Pozdrawiam
-
@pawell190 No zgadzam się. Obie interpretacje są równie prawdziwie i chyba o to chodzi w interpretowaniu. A co do "winy" i żalu kaczmarskiego to jego wypowiedź o tej piosence.
"Pytanie: Jaki masz stosunek do pieśni Gintrowskiego o płonącym domu wariatów?
Jacek - To jest mój ostatni tekst napisany w Polsce i uważam, że utwór jest wstrząsający. Odczytuję podtekst tego pytania, ale nie uważam się za uciekiniera i nie mam powodów do wstydu za to, co robiłem 10 lat w RWE. "
-
@FuseBit To że nie lubisz gloryfikacji to tylko twoje subiektywna wypowiedź. Kaczmarski jak i Gintrowski zawsze uważali obie interpretacje na tyle samo prawdziwe. Kaczmarski był za granicą, mimo to było mu żal że nie jest tutaj wśród reszty. Do końca, nawet jak wrócił ten żal miał w sobie.
-
komentujący poniżej - piosenka ta bezpośrednio odwołuje się do wydarzeń z 1980 - pożaru w szpitalu psychiatrycznym w Górnej Grupie. Stąd odwołania w tekście do psychiatryka, wariatów, na rusztach łóżek itd. Obcy się wdzierający to strażacy w mundurach których bali się chorzy i nie chcieli się ewakuować (a my nie chcemy uciekać stąd). Tekst można też odnieść w pewnym stopniu do sytuacji w Polsce w tamtych latach, ale czy dla wszystkich był to psychiatryk ? Raczej nie a uciekali dla wygody.
-
Utwór bardzo głęboki i przejmujący.
Hmm, w jakim kontekście pojawia się tam Bohun? - 0:30
Bo trochę mi tematyka nie pasuje :P
-
@Ultimateboo Oczywiście, ja nie zaprzeczam istnieniu drugiego dna. Jakiś wybitny humanista by się może i nawet 3 doszukał, co u Kaczmarskiego wcale by nie nie dziwiło.
Natomiast osobiście nie lubię gloryfikacji motywu "zostawania w ojczyźnie" czy jakiegoś honoru. Honor jest głupotą - ideałem, który przynosi klęskę. Ktoś został w kraju, nic nie zrobił, może go UB zabiło. A ktoś kto uciekł, mógł działać, coś robić. To w cale nie oznaczało wygody. Choć w kraju tez trzeba było działać..
-
@FuseBit Moim zdaniem jest drugie dno, drugie znaczenie. Myślę, że właśnie ci, dla których pozostanie w kraju wtedy, gdy mieli możliwość wyjazdu, ci których władza chciała chciała się w łatwy sposób pozbyć, zostawali mimo różnych przeciwności w kraju, postrzegani byli jako wariaci. Gdyby uciekli, to trochę jak z płonącego budynku, były nikłe szanse na uratowanie sytuacji, więc wygodnie było uciec - moim zdaniem.
-
@ThePanOrnitolog Też prawda. Po za tym obaj możecie mieć rację. Nie widzę powodu, dla którego utwór nie mógłby łączyć dwóch tematów jednocześnie. I pożaru i nawiązania do Polski. Choć jedyne co mi w tym nie pasuje, to określanie Polski, czy ojczyzny w ogóle, jako "Dom dla nerwowo i psych. chorych". Ja się za wariata nie uważam. No, chyba, że chodzi o to, że trza być wariatem żeby tu zostać. Ja bym się jednak skłaniał, że utwór najpierw był pisany pod pożar. Pasuje nawet bardziej
-
@rolvik77 Muzyka jest formą sztuki, wobec tego można ją interpretować na wiele sposobów. Nie znałem opisanego przez Ciebie faktu. Nie mniej jednak wg mojej oceny jest w tekście drugie dno. Na pierwszym planie pożar szpitala, na drugim ukryty kontekst sytuacji Polski w latach 80tych. Pozdrawiam :)
Kocham ten Kraj, chcę dla Niego żyć i pracować, i nie ma w tym co napisałam nic patetycznego, to nie jest żadne bla, bla... to są uczucia wyrażone słowem, no jakoś trzeba...
ela1968 7 months ago 37
zawsze bardziej mi się podobało wykonanie Wójcickiego niż oryginał.
sirVhailor 2 months ago 12